Ryszard Petru zaufał niewłaściwej redakcji. Kontrowersje wokół fotomontażu na okładce najnowszego "Wprost"

Ryszard Petru obejmujący posłankę Nowoczesnej Joannę Schmidt na okładce "Wprost"? To fotomontaż.
Ryszard Petru obejmujący posłankę Nowoczesnej Joannę Schmidt na okładce "Wprost"? To fotomontaż. Fot. "Wprost"; nr 21/2017 (1787)
Nie kończy się kiepska passa Ryszarda Petru. Choć w weekend Nowoczesna mogła cieszyć się partyjnym kongresem, na którym pojawili się ważni europejscy sojusznicy, dziś więcej mówi się już tylko o wywiadzie, którego lider tej formacji udzielił tygodnikowi "Wprost". A raczej o tym, jak ten wywiad został przedstawiony na okładce pisma. Petru zdecydował się bowiem na rozmowę z dziennikarzami, którzy mocno nadużyli jego zaufania.

Najnowsza okładka "Wprost" jest mocną zapowiedzią wywiadu z Ryszardem Petru . "Nie muszę być liderem Nowoczesnej" – brzmi tytuł, który umieszczono na zdjęciu przewodniczącego tej partii obejmującego Joannę Schmidt. Drobniejszym drukiem walczący o utrzymanie się na rynku tygodnik dodaje, że tylko na jego łamach Petru pierwszy raz opowiada o związku z posłanką. Wszystko wygląda tak, jakby od początku do końca było autoryzowane przez polityków Nowoczesnej. I jakby było prawdą.
Po ujawnieniu wyglądu okładki "Wprost" w Nowoczesnej przecierają jednak oczy ze zdumienia. I twierdzą, że prawdą na tym obrazku jest niewiele. Pierwszy zareagował Ryszard Petru, który w niedzielę na Twitterze napisał, że wbrew pozorom w jego wywiadzie nie ma żadnych rewelacji. Głos zabrała także przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. "Manipulacja - zdjęcie to fotomontaż, a tytuł nie jest cytatem" – tymi słowami "reklamowała" najnowsze wydanie "Wprost". Podkreśliła też, że wywiad był o polityce, a nie sprawach osobistych.
W poniedziałkowy poranek szerzej do sprawy Ryszard Petru jeszcze raz odniósł się na antenie Radia ZET. – W wywiadzie mówię, że Joanna Schmidt powiedziała wszystko, całą prawdę. Potem powiedziałem: kropka, idziemy dalej jako Nowoczesna – tłumaczył w rozmowie z Konradem Piaseckim. – Nigdy nie komentowałem swojego życia prywatnego i konsekwentnie będę się trzymał tej zasady – dodał Petru.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...