Łukasz Jemioł tłumaczy dlaczego zadzwonił do Radia Maryja. "Nie można słuchaczy zostawić w świecie ojca Rydzyka"

Trzeba reagować na nietolerancyjny przekaz Radia Maryja, przekonuje Łukasz Jemioł.
Trzeba reagować na nietolerancyjny przekaz Radia Maryja, przekonuje Łukasz Jemioł. fot. Piotr Zarębski / Agencja Gazeta
Kiedy w eter ktoś puszcza takie słowa, taki ciemnogród, nie można tego zostawić bez komentarza. Obowiązkiem ludzi wykształconych jest zabrać głos. Inaczej słuchacze Radia Maryja będą myśleli, że świat naprawdę jest właśnie taki, jak im to opisują w ich radiu – mówi naTemat Łukasz Jemioł.

To było lepsze niż słynne "trzy słowa do ojca prowadzącego". Bo z klasą, na poziomie, ale również z wielkimi emocjami, które poruszyły już internet. Znany projektant powiedział, co myśli o przekazie jaki wieczorem, 20 maja popłynął na antenie Radia Maryja w audycji "Rozmowy niedokończone". Co zdenerwowało Łukasza Jemioła?



Gościem audycji była Temida Stankiewicz–Podhorecka, krytyk teatralny i stała ekspert Radia Maryja. Na co dzień tropi ona przypadki psucia charakteru młodych ludzi w teatrach. Mówiła, że głównym grzechem współczesnych teatrów jest dominacja seksualności, wynaturzonego erotyzmu i połączenia tego z symboliką religijną. Ma to na celu uzależnienie człowieka od seksu, by nim łatwiej manipulować.

Teatr na służbie szatana, homoseksualizmu
– Szok i prowokacja wzmocnione wulgaryzmem obrazu zmierzają do inicjacji i czarnych mszy, chodzi o tzw. księcia ciemności – powiedziała krytyk. Dodajmy, że względu na podobne, zaangażowane religijnie recenzje, nie jest już wpuszcza do kilku teatrów. Stwierdziła, że po zwycięstwie PiS napisała felieton skierowany do ministra kultury Piotra Glińskiego. Należy wymienić dyrektorów publicznych teatrów na nowych moralnie lepszych i z wartościami. Zwłaszcza niszczycielem moralności jest Jan Klata z Teatru Starego.

Potem płynnie przeszła do skutków złych spektakli, czyli promocji wynaturzeń i dewiacji takich jak między innymi homoseksualizm. – Mniejszości seksualne mają dziś więcej praw niż normalni, zdrowi ludzie – oświadczyła. Po czym pojawiła bełkotliwa dygresja: – Albo invitro. Jak można 60 letniej kobiecie, wstrzykiwać komórki z jej córkami – dodała Temida Stankiewicz–Podhorecka.

Wtedy ojciec prowadzący audycję zaprosił słuchaczy do kontaktu. Do akcji wszedł Łukasz Jemioł, człowiek z innego świata: – To był odruch. Złapałem za słuchawkę i chciałem się dodzwonić. Nie można, nie reagować na podobne słowa. Żyjemy w XXI wieku, a tymczasem gdzieś w eter idą słowa pełne złych emocji i nietolerancji – relacjonuje nam projektant mody.

Dalej rozmowa potoczyła się tak jak opisywał na Facebooku.

Bezcenne dodzwonić się do Radia Maryja i powiedzieć na antenie co się myśli - próbowałem 26 razy aż się udało !!!!!...

Opublikowany przez Łukasz Jemioł na 20 maja 2017
Z ust Jemioła na antenie padło:– Ja jestem katolikiem, ale czuję się urażony tym, co pani mówi na antenie do słuchaczy. Jak można prać mózgi biednym ludziom, którzy słuchają przed radioodbiornikami tego, co państwo mówią? – stwierdził . – Co pani powiedziała przed 5 minutami o mniejszościach seksualnych... że są to "wypaczeńcy"? "LGBT mają większe prawa, niż normalni ludzie". A co to znaczy "normalni" w świetle Boga? – dodał.

Trzeba reagować
Choć Jemioł nie przegadał prowadzących, to przynajmniej wywołał u nich kilkuminutowe zakłopotanie. W rozmowie z naTemat tłumaczy dlaczego to zrobił? – Uważam za ważne aby reagować w takich przypadkach. To jest ogólnopolskie radio, trafia do tysięcy słuchaczy. Jeśli nie słuchają innych słów będą wierzyć, że świat wygląda właśnie jak to przedstawia się w tej rozgłośni. Zamiast tolerancji sieją tam nienawiść do środowisk homoseksualnych – mówi Łukasz Jemioł.

Dodaje, że nie jest częstym słuchaczem Radia Maryja. Został wychowany w katolickiej rodzinie. Nie miał na celu dokuczać czy ośmieszać redaktorów. Uważa za to, że do tego radia powinni jak najczęściej dzwonić nie-słuchacze Radia Maryja. Inaczej jego odbiorcy pozostaną we własnym, zamkniętym świecie. – Może gdyby było więcej takich zbulwersowanych ludzi jak ja prowadzący zmieniliby ton. Apeluję do innych tolerancyjnych osób, wyrażajcie swoje poglądy stanowczo – mówi nam dalej projektant.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...