"Szturm różańcowy wokół Teatru Powszechnego w Warszawie”. Narodowcy próbowali zablokować przedstawienie "Klątwa”

Narodowcy i tzw. obrońcy krzyża nie tylko modlili się przed Teatrem Powszechnym
Narodowcy i tzw. obrońcy krzyża nie tylko modlili się przed Teatrem Powszechnym Fot: Facebook
Do przepychanek doszło przed Teatrem Powszechnym w Warszawie. Narodowcy, w tym członkowie ONR i Młodzieży Wszechpolskiej oraz tzw. obrońcy krzyża starli się nie tylko na słowa z orędownikami wolności w sztuce i przeciwnikami wszelkiej cenzury. Jedna osoba ucierpiała. Świadkowie twierdzą, że została oblana żrącą substancją.

Przeciwnicy spektaklu rozwiesili obraz Matki Boskiej z napisem "Matko królów Polski, przebacz nam niewierność i doprowadź do królowania Twego Syna w Ojczyźnie naszej" oraz baner z hasłem: "Brońcie Krzyża od Giewontu do Bałtyku”.
Policja wyprowadziła z teatru grupę narodowców. Ci chwilę potem odpalili race. W odpowiedzi tłum krzyczał w ich stronę "Polska wolna od faszyzmu”. Na miejsce przyjechała karetka. Zdaniem świadków jedna z kobiet została oblana żrącą substancję. Na razie nie wiadomo co się stało. 



Głos w sprawie sobotniej demonstracji zabrał również sam teatr. "Zatrważający jest fakt, że prawicowe bojówki używające przemocy w przestrzeni publicznej zyskują jawne wsparcie władz kościelnych i państwowych. Ulotki i informacje dotyczące wielodniowego 'szturmu różańcowego' wokół Teatru i próby jego blokowania kolportowane były w parafiach i umieszczane w mediach katolickich. Potwierdza to jedynie, jak trafne są diagnozy stawiane w spektaklu" – czytamy w oświadczeniu. 
"Klątwa” Olivera Frljicia, która miała premierę 18 lutego. Jeszcze przed premierą wywołała wiele kontrowersji. O spektaklu zrobiło się głośno po tym, gdy poseł PiS Dominik Tarczyński zapowiedział w TVP Info, że zamierza złożyć zawiadomienie w sprawie przedstawienia, które w jego opinii obraża uczucia religijne.

Źródło: gazeta.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...