Mamed Khalidov wygwizdany na Narodowym! Zawodnik nazywający siebie radykalnym muzułmaninem wciąż budzi emocje

Decyzja sędziów o zwycięstwie Mameda nie spodobała się części publiczności.
Decyzja sędziów o zwycięstwie Mameda nie spodobała się części publiczności. Fot. YouTube.com/KSW
Serdecznie wam dziękuję – powiedział po wygranej walce z Borysem Mańkowskim Mamed Kalidov i szybko opuścił klatkę. Zawodnik KSW był wyraźnie zdenerwowany. Najpewniej tym, że widzowie zareagowali na zwycięstwo Czeczena głośnymi gwizdami.

W sobotę odbyła się gala KSW 39 Colosseum, podczas której 60 tys. zgromadzonych na Stadionie Narodowym fanów mogło zobaczyć między innymi Mariusza Pudzianowskiego, Marcina Różalskiego czy Mameda Khalidova. To właśnie po walce tego ostatniego doszło do incydentu. Kiedy sędziowie opowiedzieli się jednoznacznie za wygraną zawodnika pochodzącego z Czeczenii, mimo że przez większość czasu to jego rywal, Borys Mańkowski miał przewagę, publiczność zaczęła głośno gwizdać, uniemożliwiając Mamedowi udzielenie wywiadu.
Mieszkający w Polsce i występujący pod naszą flagą narodową Mamed Khalidov to największa gwiazda MMA i KSW, jaką możemy się pochwalić. Niemniej od jakiegoś czasu coraz większe kontrowersje wśród jego fanów budzi fakt, że Khalidov otwarcie wypowiada się na temat swojej wiary.



Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy też jak mnie nazywają – radykalnym muzułmaninem – powiedział w rozmowie ze Szczepanem Twardochem w książce "Lepiej byś nam umarł". Fragment, w którym zawodnik tłumaczył, że nie można być muzułmaninem tylko "troszeczkę", wywołał falę antyislamskich fobii, która rozlała się na oficjalnym profilu sportowca.
Źródło: polsatsport.pl

AKTUALIZACJA:

Tutaj piszemy o reakcji Mameda Khalidova na to, co wydarzyło się wczoraj na Stadionie Narodowym.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...