NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Netflix w czasach PRL. A gdyby tak sprawdzić, które polskie seriale z TVP są odpowiednikami hitów z USA...

Porucznik Borewicz na tropie potwora ze "Stranger Things"
Porucznik Borewicz na tropie potwora ze "Stranger Things" Fot. Kadr z filmu
Konia z rzędem temu, kto zdetronizuje Netflixa. Milionowe nakłady, duże nazwiska i dostęp do setek produkcji. Wszystko za cenę abonamentu. Nagle spod ziemi wyłonił się jednak rywal, który może konkurować chyba tylko jedynie ceną. To Telewizja Polska z archiwalnymi serialami on-line. Grigorij odpalaj Rudego, jedziemy na wojnę! Tym razem nie o wolność, lecz o widza.

Serialowa oferta platformy TVP VOD powiększyła o 21 tytułów. To klasyczne perełki, których próżno szukać nawet u piratów. Nie omieszkał się o tym pochwalić prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski.
Wyzwanie rzucone Netflixowi jest nieco na wyrost zwłaszcza, że polskie klasyki non-stop wałkowane są w telewizji. Większości z nich nie widziały chyba tylko noworodki lub amisze. Zresztą jak seriale, które często już trącą myszką mają konkurować z nowoczesnymi, wysokobudżetowymi produkcjami, których ominęła np. cenzura czy propaganda (choć z tym można polemizować)? Ale dajmy im szansę i sprawdźmy, które tytuły mogłyby EWENTUALNIE stanąć w szranki.

1. Kariera Nikodema Dyzmy / House of Cards

I tu, i tu mamy do czynienia z brawurowymi, głównymi rolami. W pierwszym Romana Wilhelmiego, w drugim Kevina Spaceya. Cwany prostak kontra bezwzględny tyran. Kto wygra? W obu serialach dochodzą do władzy w myśl zasady: cel uświęca środki. Intrygi, spiski, błyskotliwa kariera, wielka polityka. Jednak to Frank Underwood mógłby się sporo nauczyć od Nikodema Dyzmy.

2. Czterej pancerni i pies / Sense8

Pozornie niepowiązane ze sobą produkcje. W "Sense8" oglądamy losy również pozornie niepowiązanych osób, których jednak łączy telepatyczna więź. Załoga czołgu "Rudy 102" liczy sobie o połowę mniej członków. Ale też łączy ich więź: braterska. Po dodaniu psa, czołgu i bohaterów pobocznych szanse się wyrównują. Sensualni (i różnie seksualni) stawiają czoła tajnej organizacji, czterej pancerni bardziej jawnej: nazistom.

3. 07 zgłoś się / Jessica Jones

Porucznika Borewicza nie trzeba nikomu przedstawiać. To polski superbohater. Może i nie ma supersiły jak Jessica Jones, ale jest za to superbystry i superczarujący (James Bond może pozazdrościć powodzenia u kobiet). Oboje są też równie skuteczni w swoim fachu. Jednak to koniec podobieństw, bo gatunkowo seriale reprezentują już zupełnie inne światy. Komiksowa fikcja może się jednak równać z fikcją o dobrym milicjancie.

4. Alternatywy 4 / Orange is the New Black

Perypetie indywiduów z różnych bajek. Blokowisko może być dla niektórych więzieniem. Więzienie – drugim domem pełnym mniej lub bardziej lubianych sąsiadów. Akcja polskiego serialu przenosi nas do pełnego absurdów bloku przy tytułowej ulicy. W netfliksowej produkcji losy więźniarek przedstawione są bardziej dramatycznie. Ale oba bloki: i więzienny i na Ursynowie mają jednak wiele wspólnego.

5. 7 życzeń / Stranger Things

Choć "Stranger Things" rozmachem i jakością jest o kilka poziomów wyżej (aczkolwiek animacja kota Rademenesa była wtedy z pewnością ogromnym wyzwaniem i wydarzeniem) to też zabiera nas w podróż widzianą oczami dzieci. "7 życzeń" nie ma świetnej fabuły, bohaterów czy efektów specjalnych, ale to jeden z niewielu polskich seriali fantastycznych z tamtych czasów. Nawet "Wiedźmin", który sprawia wrażenie jakby powstał "za komuny" jest dość nową produkcją.

Klasyki z PRL-u mogą konkurować z Netflixem. Jednak przede wszystkim sentymentem, nostalgią i tęsknotą za młodością. No i ceną. Czy amerykańskie produkcje staną się tak kultowe, że za kilka dekad będą rywalizować z nowo powstającymi? W większości pewnie nie… dopóki nie znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je porównywać.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...