To się musiało tak skończyć. Po figurce klęczącego Dudy, przyszedł czas na długopis "Adrian" z jedną specjalną funkcją

Internauci są rozbawieni gadżetem, który dzięki "Uchu Prezesa" nabrał nowego znaczenia.
Internauci są rozbawieni gadżetem, który dzięki "Uchu Prezesa" nabrał nowego znaczenia. screen Facebook.com/PorzeczkaAgrest
Spersonalizowane gadżety piśmiennicze to nic nowego. Od lat na rynku sprzedawane są długopisy z nadrukowanymi imionami. Jednak po emisji "Ucha Prezesa" już nic nie jest takie jak dawniej. Popularność wśród internautów właśnie zdobywa długopis z napisem "Adrian".

"Dzięki funkcji podświetlania można podpisywać wszystko nawet w nocy. Długopis Adrian. Bezkonkurencyjny" - reklamuje gadżet jeden z rozbawionych internautów. Zdjęcia długopisu "Adrian" krążą na Facebooku i Twitterze. Znaleźć go można także wśród ofert w serwisach aukcyjnych.

Dzięki funkcji podświetlania można podpisywać wszystko nawet w nocy. Długopis Adrian. Bezkonkurencyjny.

Opublikowany przez Leszek Kraskowski na 29 maja 2017
"Adrian" to przekręcone imię, którym z uporem maniaka zwracają się do prezydenta bohaterowie satyrycznego serialu politycznego "Ucho Prezesa". Nieustanne pomyłki w imieniu prezydenta świadczą o znaczeniu, jakie głowa państwa ma za rządów przewodniczącego partii.



Z kolei "długopis" to przezwisko, które stosuje wobec prezydenta część osób, które nie popierają PiS - według nich prezydent Andrzej Duda pełni rolę długopisu Jarosława Kaczyńskiego, gdyż podpisuje jak leci wszystkie ustawy PiS, z niekonstytucyjnymi włącznie. To nie pierwszy gadżet związany z prezydentem, który budzi wesołość internautów. Wcześniej hitem Facebooka była figurka klęczącego Andrzeja Dudy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...