Radna PiS o in vitro: "metoda weterynaryjna", pierwsza była owieczka Dolly. Szybko zgasił ją prof. Pawelczyk

Poznańska radna PiS Ewa Jemielita
Poznańska radna PiS Ewa Jemielita Fot. Screen ze strony Wtkplay.pl
– Owieczka Dolly powstała w wyniku klonowania, a nie w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. To są dwie zupełnie inne rzeczy, najpierw trzeba to zrozumieć – tak do słów o in vitro, które padły z ust radnej PiS, odniósł się prof. Leszek Pawelczyk. Ewa Jemielita nazwała tę metodę "weterynaryjną" i dodała: "jako pierwsza była owieczka Dolly".

Poznańscy radni Prawa i Sprawiedliwości w programie "Otwarta antena" w telewizji WTK dyskutowali o tym, co dalej z miejskim programem in vitro w Poznaniu (na który miasto planuje przeznaczyć prawie 2 mln zł). W studiu obok radnych PiS Ewy Jemielity i Szymona Szynkowskiego vel Sęk, usiedli Maria Lisiecka-Pawełczak z PO i prof. Leszek Pawelczyk z Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu.



Na początku prowadzący zapytał, czy dobrze się stało, że samorząd wziął na swoje barki dofinansowanie leczenia niepłodności metodą in vitro. Przypomnijmy, że program rządowy zlikwidował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Jako pierwsza głos zabrała Jemielita. – To jest metoda reprodukcyjna, dawniej nazywana weterynaryjną do powoływania do życia nowej istoty ludzkiej – zaznaczyła. Na te słowa zareagował prof. Pawelczyk.
prof. Leszek Pawelczyk
Ginekologiczny-Położniczy Szpital Kliniczny UM w Poznaniu

Nie ukrywam, że jestem wręcz zdumiony stanowiskiem pani radnej. Dlatego, że mówienie o programie in vitro stosowanym u ludzi, że jest to technologia weterynaryjna, oznacza, że pani pomimo pełnienia funkcji społecznych, ogromne gremium młodych ludzi traktuje, jak zwierzęta. Tylko tak to można odebrać. Ja nie mogę się uspokoić po usłyszeniu tego sformułowania z ust osoby, która zajmuje tak ważne stanowisko.

Radna PiS szybko mu jednak przerwała. – Panie profesorze, nie da się ukryć, że pierwsza była owieczka Dolly. Jeśli będziemy przerzucać eksperymenty, najpierw przeprowadzone na zwierzętach, teraz będziemy wprowadzać do medycyny i stosować na ludziach, to pytanie, gdzie jest granica takich działań – stwierdziła radna. – Owieczka Dolly powstała w wyniku klonowania, a nie w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. To są dwie zupełnie inne rzeczy, najpierw trzeba to zrozumieć – odpowiedział jej prof. Pawelczyk.

źródło: Telewizja WTK
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...