Akcja dyskredytacji Wałęsy trwa. Zobaczcie, co na rocznicę 4 czerwca zrobiono na lotnisku jego imienia

Grupa demonstrantów nie była zbyt liczna.
Grupa demonstrantów nie była zbyt liczna. Fot. YouTube/Telewizja Republika
Ogromny baner z nazwą "Gdańsk Anna Walentynowicz Airport" pojawił się dzisiaj na gdańskim lotnisku. Za akcję odpowiedzialna jest grupa przeciwników Lecha Wałęsy, w tym radna PiS Anna Kołakowska. Demonstranci chcieli symbolicznie zmienić nazwę portu lotniczego. Musiała interweniować policja.

Demonstrujący swoim banerem starali się zasłonić prawdziwą nazwę portu lotniczego – Gdańsk Lech Wałęsa Airport. Na miejscu szybko jednak pojawiła się policja, która spisała uczestników protestu. Ci w odpowiedzi zaapelowali do funkcjonariuszy, aby… zaniechali służenia zdrajcom.



"Wydarzenie" z lubością relacjonowały media prawicowe, na YouTube pojawił się również stream na żywo przygotowany przez Telewizję Republika. – Nie może być tak, że prawdziwa bohaterka strajków w latach 80. nie ma nawet swojej ulicy, a agent, który donosił na kolegów, jest patronem międzynarodowego lotniska – mówił w rozmowie z portalem niezalezna.pl jeden z organizatorów "happeningu".
Osobliwe podchody w sprawie nazwy gdańskiego lotniska trwają już od ponad roku. Jak pisaliśmy w naTemat, Prawo i Sprawiedliwość nawet rozważało zapytanie o zmianę patrona portu w trakcie… referendum. Absurdalny i kosztowny plan na szczęście na razie nie został rozważony.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...