Andrzej Duda ze spotkania we Wrocławiu wyszedł bocznymi drzwiami. W ten sposób uniknął spotkania z demonstrantami

Andrzej Duda ze spotkania we Wrocławiu wyszedł bocznymi drzwiami. Tak uniknął spotkania z demonstrantami
Andrzej Duda ze spotkania we Wrocławiu wyszedł bocznymi drzwiami. Tak uniknął spotkania z demonstrantami Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Grupa przeciwników prezydenta czekała na niego z transparentem z napisem: "Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysięzcą". Jednak adresat tego hasła nie zobaczył. Jak napisała "Gazeta Wrocławska": "przechytrzył wszystkich", wychodząc ze spotkania bocznym wyjściem.

Prezydent gościł wczoraj we Wrocławiu. Wieczorem wziął udział w gali jubileuszowej 200-lecia Zakładu Narodowego im. Ossolińskich w Operze Wrocławskiej, wcześniej zwiedził m.in. laboratoria Wrocławskiego Centrum Badań EIT+.
W trakcie tej wizyty Andrzej Duda jadł obiad w restauracji hotelu Monopol i to właśnie tam czekali na niego i zwolennicy, i przeciwnicy. Ci drudzy mieli przygotowany transparent sygnowany logo organizacji Obywatele RP (tej, która m.in. organizuje kontrmanifestacje w czasie miesięcznic smoleńskich). Jednak ani jedni nie mieli szans na uściśnięcie ręki prezydenta i wspólne selfie, ani drudzy nie mieli okazji pokazać mu swego transparentu. Prezydent zaskoczył obie grupy: nie wyszedł wyjściem obstawionym przez służby, gdzie na niego czekano. Budynek opuścił po cichu bocznymi drzwiami.
Opublikowany przez Gazeta Wrocławska na 5 czerwca 2017
Czyżby to była nowa strategia prezydenta? Możliwe, że Andrzej Duda woli już unikać takich "powitań", jakie zgotowano mu choćby w Gdyni, w Nowym Jorku, czy ostatnio w Meksyku.



źródło: "Gazeta Wrocławska"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...