Polacy im nie pomogli, ale i tak finał jest szczęśliwy. Porwani przez talibów pracownicy Geofizyki Kraków są na wolności

Polacy im nie pomogli, ale i tak finał jest szczęśliwy. Porwani przez talibów pracownicy Geofizyki Kraków są na wolności
Polacy im nie pomogli, ale i tak finał jest szczęśliwy. Porwani przez talibów pracownicy Geofizyki Kraków są na wolności Fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta, screen z YouTube.com
W uwolnieniu sześciu pracowników Geofizyki Kraków pomogła starszyzna plemienna mieszkająca na pograniczu afgańsko - pakistańskim. Talibowie przekazali porwanych w listopadzie zakładników starszyźnie, a ona – władzom państwowym. Polska w uwolnieniu sześciu Pakistańczyków, którzy pracowali dla polskiej firmy wydobywającej gaz, nie brała udziału.

O dramatycznej sytuacji porwanych pisał serwis INN:Poland. W maju do internetu trafiło nagranie z ich błaganiem o pomoc. Tłumaczyli, że choć są Pakistańczykami, to talibowie potraktują ich, jak wszystkich innych zagranicznych pracowników. Apel ten był skierowany do rządu Pakistanu, ale też i do władz polskiej firmy. Jednak ich polski pracodawca – zależna od PGNiG spółka Geofizyka Kraków – praktycznie już nie istnieje. A zatem nie było się do kogo zwracać.
W sierpniu zeszłego roku Geofizyka Kraków została postawiona w stan likwidacji, a 31 marca br. zwolnieni zostali ostatni jej pracownicy. Firma-matka, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, zapewniała, że "podejmowane są wszelkie wysiłki, by odnaleźć i uwolnić porwanych", ale jednocześnie określała ich tylko jako "podwykonawców".
Na szczęście czarny scenariusz się nie spełnił. Agencja Reuters podała, iż pracujący dla Polaków Pakistańczycy zostali uwolnieni. Ani polski MSZ, ani polska ambasada w Pakistanie, ani PGNiG nie skomentowały tej informacji.



źródło: reuters.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...