Podczas sekcji Rosjanie też popełnili masę błędów. Poza jednym – to była katastrofa lotnicza

Prokurator Marek Pasionek
Prokurator Marek Pasionek fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Przebadano dziewięć ekshumowanych ciał ofiar katastrofy smoleńskiej i wniosek na razie jest jeden: Rosjanie popełnili wiele błędów, ale nie pomylili się, że była to katastrofa lotnicza.

Wnioski z badań dziewięciu ekshumowanych ciał ofiar katastrofy smoleńskiej potwierdzają błędy Rosjan. Polscy biegli, pracownicy Zakładów Medycyny Sądowej w Bydgoszczy, Gdańsku i we Wrocławiu, jako pierwsze przebadali ciało Zbigniewa Wassermanna. I jak informuje TVN 24, w czasie sekcji zwłok prowadzonej przez Rosjan nie opisano np. "blizny pooperacyjnej, rozległych ran, złamań mostka i żeber". Poza tym włosy ofiary opisano jako krótkie, a w rzeczywistości "miały kilkadziesiąt centymetrów".



W każdym z dziewięciu przypadków ustalenia polskich biegłych były takie same: Rosjanie popełnili błędy, w dokumentacjach są braki i nieścisłości, ale nie była to śmierć w wyniku katastrofy lotniczej. A na potwierdzenie tego dziennikarze TVN 24 przywołali szereg opinii. "Takie obrażenia to skutek działania znacznej energii narzędzi twardych, tępych. Są spotykane u ofiar wypadków komunikacyjnych, takich jak katastrofy lotnicze".

"Takie obrażenia, które opisano w obu sekcjach zwłok, powstają od działania z dużą siłą narzędzi lub przedmiotów tępych, o tępych krawędziach. Mogły nimi być części kabiny samolotu pasażerskiego lub kadłuba, a także podłoże miejsca upadku samolotu w momencie katastrofy". Czytaj więcej

Na początku czerwca dziennikarze dopytywali prokuratora Marka Pasionka, który poinformował o wynikach ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, czy znaleziono jakieś dowody na to, że mogło dojść do zamachu. Prokurator zamilkł, a prowadząca konferencję stwierdziła, że takie pytania nie powinny padać ze względu na szacunek dla ofiar katastrofy smoleńskiej.

Przez ostatnie siedem miesięcy polscy prokuratorzy przeprowadzili 27 ekshumacji. Jak poinformował prokurator Marek Pasionek, te wykazały m.in. że w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono fragmenty ciał dwóch innych. Zaś Piotra Nurowskiego pomylono ze zwłokami Mariusza Handzlika. W trumnie Natalii Januszko odnaleziono szczątki 5 innych osób, w grobie Aleksandry Natalli-Świat były szczątki jeszcze jednej innej osoby, fragmenty ciał 7 innych ofiar ujawniono w trumnie gen. Kwiatkowskiego, szczątki 4 innych osób pochowano wraz z gen. Potasińskim.

źródło: TVN 24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...