Sanepid wydał wyrok na dietę pudełkową. Prawie połowa dostawców to brudasy i truciciele

Sanepid załamał nas wynikami kontroli u dostawców cateringu dietetycznego.
Sanepid załamał nas wynikami kontroli u dostawców cateringu dietetycznego. fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta
Miało być samo zdrowie, świeżuteńkie, palce lizać, a do tego człowiek chudnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Sanepid na Mazowszu skontrolował 40 dostawców najmodniejszej a kosztującej średnio ponad 1000 złotych miesięcznie dostawców diety pudełkowej. Ustalenia jeżą włos na głowie.

Brudne sufity i podłogi, nieumyty sprzęt kuchenny do przygotowywania jedzenia, brak prawidłowej wentylacji, brak odzieży ochronnej dla pracowników, brak dopływu bieżącej wody do umywalek, czy też skutecznego zabezpieczenia zakładu przed myszami i szczurami - to ustalenia mazowieckiego Sanepidu po kontroli 40 firm dostarczających tzw. dietę pudełkową.


– W niemal co drugiej firmie wykryto nieprawidłowości i uchybienia. Zdarzyły się także sytuacje, w których artykuły spożywcze były używane po terminie przydatności do spożycia – ujawniła dziennikarzom Joanna Narożniak z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. Kontrolę przeprowadzono w 2016 roku.

Dieta pudełkowa to obecnie jeden z najbardziej modnych sposobów na odchudzanie. W zamian za wykupienie abonamentu od 1000 do 2000 złotych miesięcznie eksperci cateringu dietetycznego dostarczają pod drzwi domu albo biura klienta całodniowy zestaw posiłków, gotowy do spożycia.

Trend okazał się żyłą złota dla dostawców (opisywaliśmy kulisy biznesu), zwłaszcza w dużych miastach. Dlaczego tak drogo? Dostawcy diet pudełkowych tłumaczą, że najważniejszą częścią kosztu jest wkład fachowej wiedzy dietetyków w przygotowanie dedykowanych klientowi posiłków oraz cena dostawy. Sanepid zrujnował tą opinię wystawiając po kontrolach mandaty na łączną sumę 6500 złotych. Niestety nie ujawnił danych brudasów.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...