Tropił Carycę i zdemaskował Adama Adamowicza, więc czas na zasłużony odpoczynek. Suski zasnął na komisji ds. Amber Gold

Poseł PiS Marek Suski zaliczył kolejną wpadkę podczas obrad komisji ds. Amber Gold.
Poseł PiS Marek Suski zaliczył kolejną wpadkę podczas obrad komisji ds. Amber Gold. Fot. Twitter.com/KomitetPiS
Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości nie przestaje walczyć o to, by tylko jego zapamiętano po tym, gdy sejmowa komisja ds. Amber Gold zakończy działanie. Nie odpuszczał ani na krok, by zdobyć wiedzę o tym, kim była Caryca Katarzyna i walczył do upadłego, by wyciągnąć od przesłuchiwanego Sławomira Nowaka, że prezydentem Gdańska jest niejaki Adam Adamowicz. Nadszedł więc czas na chwilę zasłużonego odpoczynku...

Problem był tylko w tym, że Marek Suski na ten odpoczynek postanowił sobie pozwolić właśnie podczas obrad sejmowej "komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold". Zasnąć z nudów można już czytając pełną nazwę tego organu, ale jego wiceszef powinien trzymać fason. Poseł Suski nie dał jednak rady.
Podczas przesłuchania jednego ze świadków polityk Prawa i Sprawiedliwości oparł głowę na ręce i odpłynął. Gdy przesłuchiwana kobieta skończyła odpowiadać na pytania, Marek Suski coś tam tylko sennie wymamrotał i wrócił do drzemki. Słowami "halo Panie Przewodniczący, tu Ziemia!" wyrwał go ze snu dopiero reprezentujący w komisji Nowoczesną poseł Witold Zembaczyński.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...