To tu praca ma słodki smak. Amerykański gigant otworzył we Wrocławiu swoje centrum technologiczne

Mondelēz International, producent czekolady Milka i ciasteczek Oreo, otworzył we Wrocławiu pierwsze w naszym kraju Centrum Badań, Rozwoju i Jakości.
Mondelēz International, producent czekolady Milka i ciasteczek Oreo, otworzył we Wrocławiu pierwsze w naszym kraju Centrum Badań, Rozwoju i Jakości. Materiały prasowe
Innowacja to... Każdy, komu leży na sercu lepsza przyszłość, potrafi mniej więcej zdefiniować to pojęcie. Nowoczesność, postęp, rozwój, technologia, biznes i nauka – to najczęstsze synonimy tego odmienianego dziś przez wszystkie przypadki słowa. Nowo otwarty ośrodek pod Wrocławiem udowadnia jednak, że innowacja może być również bardzo... słodka.

Mapa naszego kraju wzbogaciła się właśnie o kolejny węzeł innowacyjności. W sercu polskiej ''Doliny Krzemowej'', jak zwykło określać się dolnośląskie Bielany Wrocławskie, światowy gigant przekąsek Mondelēz International (MDLZ) otworzył Centrum Badań, Rozwoju i Jakości, w którym powstaną nowe słodycze uwielbianych przez miliony smakoszy marek takich jak Milka czy Oreo.


Wielkie otwarcie
Warte blisko 17 mln dolarów wrocławskie Centrum RDQ założyciele nie wahają się nazywać najnowocześniejszym ośrodkiem w globalnej sieci słynnego producenta czekoladek, ciastek i cukierków. Położona w bliskim sąsiedztwie fabryki wyrobów czekoladowych inwestycja może pochwalić się zarówno nowoczesną aparaturą laboratoryjną, jak i komfortową przestrzenią do prac nad kolejnymi unikalnymi recepturami.

Uroczyste otwarcie tej placówki zwieńczono oryginalnym aktem, bo nieklasycznym przecięciem wstęgi, lecz złożeniem podpisów na... odlewie tabliczki czekolady. Swój ślad na tej słodkiej pamiątce zostawili przedstawiciele przekąskowego potentata, a także reprezentanci władz unijnych, krajowych i lokalnych.

CENTRUM BADAŃ, ROZWOJU i JAKOŚCI MDLZ W LICZBACH

Wartość: 17 mln USD
Docelowe zatrudnienie: 250
Powierzchnia: 9559 m2
Narodowości: 25
Sale konferencyjne: 45
Kuchnie sensoryczne: 2
Minifabryka: 1

– Od lat intensywnie pracujemy na miano najlepszego producenta słodyczy. Chcemy realizować naszą misję nie tylko dobrze, ale i dynamicznie. Tu, we Wrocławiu, znaleźliśmy perfekcyjne warunki do osiągnięcia tych celów. Otwartość władz na nowinki, genialne umysły techniczne i fantastyczny kontakt z technologicznymi uczelniami czynią z tego miasta wymarzone miejsce dla naszego centrum – nie ukrywa Rob Hargrove, wiceprezes ds. RDQ w Mondelēz International.

Podpis na odlanej tabliczce złożył też Hubert Weber. – Od samego początku tego przedsięwzięcia przyświecała nam myśl stworzenia centrum o globalnym znaczeniu, To wyjątkowa inwestycja na mapie Polski, ale i kluczowa dla całego europejskiego rynku, który rozwija się w naprawdę imponującym tempie. Teraz możemy jeszcze lepiej zaspokajać oczekiwania jego konsumentów – tłumaczy Prezes Regionu Europa Mondelēz International.

Frontem do konsumenta
Imponujące było również tempo, w jakim zrealizowano cały projekt. Od czasu wmurowania kamienia węgielnego do oficjalnego otwarcia ośrodka minął rok. W tym czasie zaprojektowano i wdrożono rozwiązania, których idea nie sprowadza się wyłącznie do pedantycznej pracy w zaciszu nowocześnie wyposażonego labu. Prowadzone tu badania mają otwierać się szeroko na konsumenta, angażując go w tworzenie nowych łakoci.

Temu służy m.in. centrum badań sensorycznych, w których podczas panelów najlepsi w swoim fachu ''degustatorzy'', którzy przeszli przez niezwykle gęste sito rekrutacji, oceniają nowatorskie słodkości przez pryzmat smaku, zapachu i wyglądu. Wszystko po to, aby jeszcze bardziej dogodzić podniebieniu Polaków i Europejczyków. Nie mniej ważna jest działająca tu linia półtechniczna – ''minifabryka'', która ma unowocześniać technologie wytwarzania słodyczy.
WYWIAD Z HUBERTEM WEBEREM, PREZESEM REGIONU EUROPA MONDELĒZ INTERNATIONAL



Dlaczego w strategii Mondelēz International tak ważne miejsce zajmuje Polska?

Jednym z powodów jest oczywiście położenie. Nie tylko stricte geograficzne, w środku Europy, ale i w centrum sieci naszych zakładów. Wrocław, gdzie otworzyliśmy kolejne centrum technologiczne, znajduje się w bardzo dogodnym punkcie na mapie naszych fabryk w Niemczech, Czechach czy Skandynawii.

Czyli Wrocław to taki węzeł komunikacyjny dla MDLZ w Europie

W Polsce, ale i w Czechach czy Niemczech, znajduje się w sumie 10 naszych zakładów produkcyjnych. Gdyby utworzyć siatkę połączeń między nimi, to mniej więcej krzyżowałaby się ona gdzieś w rejonie Wrocławia. Stąd tutaj ludziom, którzy zajmują się pracami badawczymi, bardzo łatwo dotrzeć do poszczególnych lokalizacji.

Czy coś jeszcze przesądziło o wyborze tego miasta na lokalizację nowego centrum?

Oczywiście profesjonalna kadra, która można zgromadzić tu na Dolnym Śląsku. Rzutuje na nią bardzo wysoka jakość edukacji, szczególnie wyższej ze względu na obecność Uniwersytetu Przyrodniczego i Politechniki Wrocławskiej. Dostęp do utalentowanych ludzi to więc kolejny ważny powód takiej decyzji.

Wrocław bywa nazywany małą ''Doliną Krzemową''.

Na pewno z naszej perspektywy jest to miasto innowacji i badań. Trzeba pamiętać, że na całym świecie MI posiada 5 centrów technologicznych. Wrocław jest już jednym z nich.

Jaki pod względem innowacyjności dla MDLZ był rok 2016?

Warto wiedzieć, że od lat nasza strategia inwestowania zakłada przeznaczanie 10 proc. dochodów właśnie na innowacje. Budując to centrum, myśleliśmy o tym, by rozprzestrzeniać innowacje w różnych sferach naszej działalności na całym świecie, stąd nie zajmujemy się tutaj tylko i wyłącznie innowacjami w zakresie produktu, ale również np. w zakresie opracowania nowych opakowań.

Jakie korzyści spodziewacie się osiągnąć w związku z tą inwestycją?

Wrocławskie Centrum RS&Q będzie prowadzić badania, ''mieszając'' innowacje głównie w dwóch obszarach. Po pierwsze, czekolada, a po drugie, to co nazywamy choco-bakery, a więc połączenie produktów wypiekanych – ciast, herbatników, biszkoptów – z czekoladowymi. Zależy nam na transferze tych nowości.

Jak szerokim?

Zdecydowanie działamy globalnie i taka też idea stoi za wrocławskim centrum. Świetnie ilustruje to przykład batonów Milka Oreo, czyli połączenie silnej marki czekolady z legendarnymi ciastkami. Ten produkt narodził się właśnie w Europie przy bardzo mocnym wsparciu ekspertów z Polski.

Jak konsumenci przyjęli ten wyrób?

Tym produktem uderzyliśmy bardzo ekspansywnie, bo na rynki 25 krajów europejskich, ale dotarliśmy też do Stanów Zjednoczonych i Chin. Okazał się on wielkim sukcesem. Jeśli chodzi o wyniki sprzedaży, to musimy przyznać, że nie jesteśmy w stanie nadążyć z produkcją, stąd chcemy przyspieszać i procesy innowacyjne, i procesy produkcyjne.

Jakie są prognozy dla rozwoju branży słodyczy i przekąsek w Europie?

Na przestrzeni 3-4 lat można było zauważyć niezwykle dynamiczny rozwój tego rynku, dwukrotnie szybszy niż rozwój notowany na rynku produktów spożywczych. W tej chwili jest on na poziomie ok. 2,5 proc. rocznie. Przewidujemy, że to tempo wzrostu się utrzyma i dlatego jest to jeden z tych rynków, na których warto się koncentrować.

A jak to wygląda w samej Polsce?

Polska to oczywiście bardzo perspektywiczny rynek, który rozwija się znacznie szybciej niż pozostałe rynki europejskie, Trzeba pamiętać, że w Polsce jest nadal jeszcze sporo do zrobienia, choćby z uwagi na to, że średnioroczne spożycie czekolady na osobę jest o połowę mniejsze niż te w Europie, więc potencjał rozwojowy jest tu naprawdę olbrzymi.

Jakimi konsumentami słodyczy i przekąsek są więc Polacy w ocenie MDLZ?

Niezwykłymi [śmiech]. Z jednej strony ciekawymi, pragnącymi odkrywać nowe smaki, tekstury, czy opakowania, a z drugiej przywiązanymi do produktów takich jak uwielbiane ciastka, herbatniki czy wafle. Zdecydowanie bardziej doceniają połączenie czekolady z tymi wypiekami niż np. Niemcy czy Skandynawowie, którzy raczej skupiają się na nadzieniu czekoladowym.

Jak zatem sprostać takim otwartym, a zarazem konserwatywnym gustom?

Właśnie w Polsce wystartowaliśmy z ideą paneli konsumenckich, które mają nas wspomagać w rozwijaniu nowych produktów, a także rozumieniu potrzeb kupujących. Konsument Polski bardzo lubi i chwali sobie połączenie pomiędzy tym, co twarde i wypieczone, a tym co słodkie i miękkie. Postaramy się go nie zawieść.

W nowo otwartym ośrodku kontrola jakości opracowywanych produktów trzyma się jednej zasady – testujemy zawsze od A do Z. Wcielają ją w życie wszystkie pracownie, począwszy od laboratoriów analitycznych i mikrobiologicznych, poprzez stację czekolady, przechowalnię zapachów, wyrabiającą nadzienia ''kuchnię'' karmelową, a skończywszy na testującym opakowania pomieszczeniu z drukarką 3D. Całość w 2-piętrowym budynku o powierzchni prawie 10 tys. m2, której część zajmuje komfortowa przestrzeń biurowa.

Ku innowacyjności
Poza troską o satysfakcję amatorów łakoci kolejna inwestycja MDLZ wstrzela się idealnie w plany ekonomiczne, które mają wreszcie skończyć z wizerunkiem Polski jako taniej montowni Europy, przestawiając gospodarkę naszego kraju na tory innowacyjności. – Historię łączymy z nowoczesnością, na styku nauki i biznesu tworzymy płaszczyznę kooperacji, a przede wszystkim zapewniamy innowacyjne miejsca pracy – mówi dr Adam Gajewski, dyrektor centrum.

Innowacyjność nie znosi barier, dlatego personel ośrodka tworzy międzynarodowy zespół reprezentujący ponad 20 narodowości. Obecnie nad smakiem i imagem przyszłych delikatesów czuwa 130-osobowa załoga, docelowo centrum ma jednak zgromadzić 250 technologów żywności, testerów, inżynierów produkcji i innych ekspertów w branży spożywczej.
Nowoczesną produkcją i bazującym na wiedzy zatrudnieniem można z pewnością tłumaczyć fakt, że swoją obecnością otwarcie wrocławskiego centrum zaszczycili włodarze różnych szczebli. Podpisy na czekoladowym odlewie złożyli eurodeputowany dr Czesław Siekierski, marszałek woj. dolnośląskiego Cezary Przybylski, Krzysztof Michalski z Ministerstwa Rozwoju, wójt gminy Kobierzyce Ryszard Pacholik oraz Iwona Chojnowska z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Sieć produkcyjna spółki Mondelēz International, która w Polsce jest liderem na rynku czekolady i ciastek markowych, obejmuje już w naszym kraju 7 zakładów, w tym fabrykę wyrobów czekoladowych z wartą 30 mln dolarów Linią Przyszłości w Skarbimierzu. Polscy eksperci wnieśli wkład w powstanie popularnych wśród europejskich konsumentów batonów Milka Oreo, wyrobu łączącego najbardziej znane marki czekolady i ciastek.

Artykuł powstał we współpracy z Mondelēz International

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...