Esteta się znalazł. Marszałek Karczewski chce przeniesienia "licznika" KOD spod KPRM na peryferie miasta

Stanisław Karczewski uważa, że licznik i przyczepa KOD szpecą teren i trzeba je przenieść poza miasto.
Stanisław Karczewski uważa, że licznik i przyczepa KOD szpecą teren i trzeba je przenieść poza miasto. Fot: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Przyczepa potwornie szpeci centrum pięknej Warszawy – zauważa marszałek senatu Stanisław Karczewski. Politykowi PiS przeszkadza widok licznika ustawionego przez KOD, pokazującego ile dni temu powinien zostać wydrukowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Chce go przenieść na peryferie miasta.

Przypomnijmy – najpierw była sama tablica z licznikiem. Później pojawiła się obok niego przyczepa dla działaczy KOD, w której mogli się ogrzać, schować przed deszczem lub śniegiem albo zwyczajnie odpocząć. Licznik stoi już od ponad roku i w końcu zaczął przeszkadzać prominentnym politykom Prawa i Sprawiedliwości. Stanisław Karczewski na Twitterze pisze o konieczności wywiezienia go poza miasto, żeby nie szpecił dłużej Traktu Królewskiego.
Jedno Karczewskiemu trzeba przyznać – przyczepa udekorowana polskimi i unijnymi flagami oraz banerem z napisem "stop łamaniu prawa” estetycznie nie wygląda. Ot, zwykła przyczepa kempingowa. Obok niej stoi tablica, na której licznik pokazuje, że minęło już ponad 450 dni od chwili, gdy rząd Beaty Szydło powinien wydrukować orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Miejsce, w którym stoi nie zostało jednak wybrane przypadkowo, po drugiej stronie jest Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
Karczewski chce, żeby "konający KOD" przetransportował przyczepę i licznik poza miasto, jakby zapominając o tym, że spór toczy się nie o estetykę przestrzeni publicznej, tylko o poszanowanie zasad konstytucji. Chyba, że chodzi o to, by przestać kłuć licznikiem oczy premier Beaty Szydło. Internauci komentujący wpis marszałka Karczewskiego zauważają, że wystarczy opublikować wyroki TK i tablica z przyczepą na pewno natychmiast znikną. Inni zwracają uwagę na "miasteczko" przed gmachem Sądu Najwyższego, gdzie zwolennicy PiS porozstawiali namioty, przyczepy i parawany. To w jeszcze większym stopniu zaburza estetykę placu Krasińskich niż licznik w alejach Ujazdowskich.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...