Robert Makłowicz zapowiada powrót do telewizji. Uchylił rąbka tajemnicy, a widzowie: "Już nie mogę się doczekać!"

Robert Makłowicz sugeruje, że zobaczymy go w innej telewizji.
Robert Makłowicz sugeruje, że zobaczymy go w innej telewizji. Screen/Facebook/ Robert Makłowicz
Niektórzy z TVP odchodzili ciszej, inni z hukiem. Robert Makłowicz znalazł się w tej drugiej grupie. W marcu burza z jego udziałem zakończyła się groźbami sądowymi i głośnym zakończeniem współpracy. Dziś wszystko wskazuje na to, że Makłowicz ma już nową pracę. Taką sugestią podzielił się z internautami na swoim Facebooku.

Pamiętacie, jak było? Zaczęło się od tego, że Makłowicz – przez lata najbardziej znany dziennikarz kulinarny TVP – zobaczył spot reklamowy TVP ze swoim udziałem, w którym zachwalał nową ramówkę tej stacji. Był oburzony, gdyż wykorzystano jego słowa wypowiedziane w zupełnie innym kontekście i nie dla potrzeb spotu. "Szanowni Państwo, moja wypowiedź została zmanipulowana" – napisał na Facebooku i dokładnie wyjaśnił widzom, jak było naprawdę.



Wezwał TVP do zaprzestania emisji spotu, TVP odpowiedziała atakiem, oskarżając go o brak lojalności. Sprawa zakończyła się groźbami sądowymi i odejściem – po 20 latach – dziennikarza z TVP.

To było w marcu. Teraz Robert Makłowicz sugeruje, że znów go zobaczymy w telewizji. Na razie nie zdradza tylko w jakiej. "Zanosi się na to, że nadal będę mógł dzielić się z Państwem wrażeniami z przeróżnych peregrynacji. W jakiej telewizji, to jeszcze przez chwilę tajemnica" – pochwalił się na Facebooku. prezentując zdjęcia gdzieś z Bałkanów. Najwyraźniej, jako zapowiedź swoich nowych podróży kulinarnych.

Zanosi się na to, że nadal będę mógł dzielić się z Państwem wrażeniami z przeróżnych peregrynacji. W jakiej telewizji,...

Opublikowany przez Robert Makłowicz na 13 czerwca 2017
"Czekałem na taką wiadomość od dawna. Mam nadzieję, że w nowej telewizji i z nowym budżetem Pana program będzie zachwycał jeszcze bardziej!", "Było oczywiste, że stacje będą się o pana bić" – komentują internauci.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...