"Premier ma obowiązek mówić w Auschwitz o bezpieczeństwie Polski". Prawica zaciekle broni Szydło, słychać o winie Tuska

Rafał Ziemkiewicz do krytyków Beaty Szydło: "Hejterzy spie***lać" .
Rafał Ziemkiewicz do krytyków Beaty Szydło: "Hejterzy spie***lać" . Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Przez Polskę przetacza się burza związana ze słowami premier Szydło, którymi żyją też zagraniczne media. Słychać o kompromitacji, o wstydzie, o tym, że Auschwitz nie jest właściwym miejscem, by wygłaszać takie poglądy. Szefowej rządu nie brakuje jednak obrońców. Jeden z nich w wyjątkowym stylu i dosadnie zwrócił się do wszystkich oburzonych. "Hejterzy spie***lać" – napisał na Twitterze Rafał Ziemkiewicz.

Zwolennicy rządu nie rozumieją, co się stało. Przypomnijmy te słowa. Premier powiedziała: "Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli". Oficjalnie rzecznik rządu stwierdził, że jeżeli "ktoś chce się doszukać złych intencji może je znaleźć w każdej wypowiedzi" i odesłał do całego wystąpienia Szydło. Ale inni i tak szybko ruszyli z odsieczą.



Stanisław Janecki już oskarżył Donalda Tuska. Stwierdził, że cały hejt na Szydło rozkręcił właśnie on.
Rafał Ziemkiewicz uważa z kolei, że premier powiedziała świętą prawdę. A ci, którym się nie podoba, spie***lać" – taką lekcję daje na Twitterze.
Kolejna płynie od Jacka Karnowskiego. Według niego premier nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek mówić w Auschwitz o bezpieczeństwie Polski i Polaków. Z mocnym podkreśleniem słowa "obowiązek". A także tego, że na słowa Szydło szybko zareagował "wysyłając w świat fałszywą interpretację, niezawodny zawsze wówczas, gdy trzeba podstawić Polsce nogę, Donald Tusk".
Tłumaczenie swojego wywodu znajduje takie: tamtego dnia premier Szydło czciła zwłaszcza polskie ofiary Auschwitz. A pamięć głównie żydowskich ofiar czczona jest 27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia obozu.
Jacek Karnowski
wpolityce.pl

"Czy w dniu mającym upamiętnić polskie ofiary niemieckich obozów, W DNIU TRANSPORTU SETEK POLAKÓW do tego anus mundi, w dniu gdy wysłano ich na niemal pewną śmierć, polska premier nie ma prawa mówić o bezpieczeństwie Polski i Polaków? Otóż ma wręcz obowiązek o tym mówić! Czytaj więcej

Widać, że tłumaczenia są różne, ale premier bronić trzeba. Albo udawać, że nic się nie stało. Jak poseł PiS, Dominik Tarczyński, który w Polsat News, stwierdził, że w wypowiedzi Szydło nie ma nic niezwykłego.

– Ja nie widzę nic nadzwyczajnego w tych słowach. W jakim sensie te słowa miałyby być słowami, za które trzeba przepraszać? – dziwił się oburzeniu opozycji.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...