Kurski musiał być wściekły, gdy to oglądał. Tłumy szalały przy disco we Wrocławiu. "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina"

Tłumy bawiły się na imprezie Polsatu Wrocław w Rytmie Disco.
Tłumy bawiły się na imprezie Polsatu Wrocław w Rytmie Disco. Fot. Screen/Polsat
Nie było Zenka Martyniuka i nie było TVP. Były za to inne gwiazdy disco polo i był Polsat, a publiczność szalała. Stadion we Wrocławiu pękał w szwach, podobno nie widział tylu ludzi od meczu z Czechami podczas Euro 2012. Nie wiadomo, czy Jacek Kurski oglądał to, co działo się u konkurencji. Ale jeśli tak, musiał zgrzytać zębami. W dodatku na koniec cały stadion śpiewał z Bayer Full "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina".

– To pozytywne przesłanie dla wszystkich Polaków, bo wszyscy Polacy to jedna rodzina. Muzyka disco polo łączy, a nie dzieli – mówili prowadzący, a potem na stadionie we Wrocławiu rozległ się głośny śpiew. Mocno i znacząco wybrzmiała ta piosenka.
"Brawo p. Kurski skłócaj i niszcz TVP"
Wczorajsza impreza pod hasłem "Wrocław w rytmie disco" to niemały prztyczek w nos dla Jacka Kurskiego, i to pod kilkoma względami. To we Wrocławiu przed "dobrą zmianą" odbywał się Sylwester we współpracy z TVP, ale za nowego szefa publicznej telewizji został przeniesiony do Zakopanego. Teraz Wrocław pokazał, jak potrafi się świetnie bawić. I jakie tłumy są w stanie na taką imprezę przybyć.
Poza tym Wrocław niejako zainaugurował letni sezon masowych imprez disco polo, a to przecież ulubiona muzyka prezesa TVP, o czym mówił nie raz. Tymczasem Polsat wyprzedził jego stację o kilka dni, bo Dwójka dopiero 25 czerwca zaprasza na "25 lat Disco Polo". Wreszcie okazało się, że i bez Zenka Martyniuka, publika bawi się znakomicie i TVP wcale jej do niczego nie jest potrzebne, by pokazać, jak kocha disco. "Brawo p. Kurski skłócaj i niszcz TVP a Polsat odbierze ci widzów" – skomentował jeden z internautów.
Złośliwcy mogą jeszcze zauważyć, że jedną w prowadzących była Agnieszka Kaczorowska, czyli Bożenka z "Klanu", sztandarowej telenoweli TVP. Albo fakt, że w tym czasie, gdy Polsat transmitował imprezę, na TVP Historia pokazano dokument o disco polo.
Oświadczyny na scenie
Nie zabrakło jednak zgryźliwych komentarzy pod adresem samego Wrocławia. Rok temu Europejska Stolica Kultury, dziś określona mianem stolicy Disco Polo. Nie każdemu podoba się taki nowy image miasta.
Ale, że na stadionie panowało jedno wielkie szaleństwo – nie da się zaprzeczyć. Stadion tańczył i śpiewał non stop, a nawet na scenie odbyły się zaręczyny. "Na scenę wszedł 27-letni informatyk Rafał, który zaprosił na scenę dziewczynę w czerwonej sukience. Rafał uklęknął na kolano i poprosił Darię o rękę. Powiedziała "tak!" – relacjonowała "Gazeta Wrocławska". Podkreślając, że chwilę później cały stadion śpiewał "Żono moja, serce moje, nie ma takich, jak my dwoje".



Ciekawe, czy i czym TVP przebije Wrocław.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...