Korzystanie z Twittera wcale nie jest takie proste. Przekonał się o tym PiS, bo dziś znów znikały wpisy

PiS na Twitterze ostatnio wyjątkowo często kasuje wpisy.
PiS na Twitterze ostatnio wyjątkowo często kasuje wpisy. Fot. naTemat
Wbrew pozorom, obsługa portali społecznościowych jest trudniejsza niż mogłoby się wydawać. W ostatnim czasie przekonały się o tym osoby, które odpowiedzialne są za treści na twitterowym koncie Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj też znikały wpisy.

Ostatnia afera z udziałem Beaty Szydło w Auschwitz, która swoje kręgi zatoczyła nawet w Stanach Zjednoczonych, tak naprawdę rozpoczęła się od wpisu na Twitterze. Co prawda, bardzo szybko skasowanym, ale zrzuty ekranu nie kłamią. I samo skasowanie po kilku minutach też coś o tej sprawie mówi.
Dzisiaj też wyraźnie widać braki w zdolnościach komunikacyjnych, politycznym takcie i obyciu w świecie social media. "Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do uchodźców to coś złego. Polacy nie są wyjątkiem w Europie". Tak brzmiała pierwotna treść tweetu. Tym razem, refleksja przyszła dopiero po 40 minutach, a treść zmieniła się radykalnie: "Coraz więcej Europejczyków nie zgadza się na przymusową relokacje imigrantów".
Od razu pojawiły się komentarze do kolejnej poważnej wpadki PiS-u.
Niestety i tym razem, skojarzenia nie są pozytywne. Podobny ton i sposób komunikacji możemy zobaczyć w propagandowych kronikach z lat 30. XX wieku, o czym wspominał niedawno Piotr Oseka w swoim wpisie.


Nie wiadomo, kto bezpośrednio prowadzi komunikację partii z internautami. Wiadomo jedno: podczas kampanii nie było tak źle (oczywiście w formie, a nie w treści) i przyniosło oczekiwany skutek. Jednak to, co dzieje się teraz, majstersztykiem komunikacji społecznościowej na pewno nie jest.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...