"Droga do nieba nie prowadzi przez PiS i Telewizję Trwam". Ksiądz Walczak odsłania hipokryzję władzy

Stanisław Walczak i Kazimierz Sowa należą do duchownych otwarcie krytykujących PiS i ojca Rydzyka.
Stanisław Walczak i Kazimierz Sowa należą do duchownych otwarcie krytykujących PiS i ojca Rydzyka. Facebook / Stanisław Walczak
Post na Facebooku zatytułowany "Relatywizm moralny" to kolejna próba ukazania hipokryzji władzy autorstwa księdza Stanisława Walczaka. Duchowny przekonuje, że ani Prawo i Sprawiedliwość, ani Telewizja Trwam nie są wykładnią prawdy, wiary i zasad postępowania dla ludzi, którzy marzą o wstąpieniu do nieba.

Ksiądz Walczak, który się PiS-owi nie kłaniał – tak opisaliśmy w naTemat duchownego, który już niejednokrotnie na portalach społecznościowych obnażał niedostatki moralne obozy rządzącego i osób związanych z ojcem Rydzykiem i jego mediami. O PiS pisał, że to partia "neopogańska", Rydzykowi przypiął łatkę "polskiego ajatollaha", a jego media to zdaniem Walczaka "organy narodowo-katolickiego reżimu".

RELATYWIZM MORALNY Zaszokowany jestem szerzącym się moralnym relatywizmem w Polsce. Zasady, głoszone i wymagane od...

Opublikowany przez Stanisław Walczak na 16 czerwca 2017
W swoim najnowszym wpisie ksiądz Walczak stwierdza, iż "nie jest prawdą, że droga do nieba prowadzi przez PiS i Radio Maryja wraz z TV Trwam! Tego rodzaju przekonanie zrodzone i szerzone w kraju, jest po prostu okropną herezją … nie, nie herezją lecz prymitywną głupotą." Duchowny jest też przekonany, że prawdopodobnie łatwiej trafić do nieba, stojąc na dystans od tych formacji.



Wpis jest dość szeroko komentowany. Zresztą sam Stanisław Walczak nie ucieka od dyskusji. Na pytanie jednego z internautów o to, jak wyglądają media katolickie w Niemczech (ksiądz na stałe mieszka właśnie tam) odpowiada, że kiedyś było coś takiego jak Radio Maryja International, ale zostało zamknięte przez tamtejszych biskupów z powodu szerzenia treści, które uznano za szowinistyczne. W jego miejsce powstało Radio Horeb, które skupia się na ewangelizacji, a nie na dzieleniu ludzi na lepszych i gorszych. Ciekawe, co na takie rozwiązanie powiedzieliby polscy biskupi?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...