Rzecznik prezydenta obiecał, że sprawdzi, kto wystąpił o ułaskawienie Kamińskiego. I w ciągu miesiąca poda nazwisko

Mariusz Łapiński obiecał, że w ciągu miesiąca dowiemy się, kto wystąpił o ułaskawienie Mariusza Kamińskiego.
Mariusz Łapiński obiecał, że w ciągu miesiąca dowiemy się, kto wystąpił o ułaskawienie Mariusza Kamińskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Krzysztof Łapiński, który od miesiąca jest rzecznikiem Prezydenta Andrzeja dudy wił się dziś jak piskorz w studiu Radia Zet, próbując uciekać przed dociekliwymi pytaniami prowadzącego Konrada Piaseckiego. W końcu obiecał jedno – w ciągu miesiąca mamy dowiedzieć się, kto wystąpił o ułaskawienie Mariusza Kamińskiego.

Konrad Piasecki nie miał dziś litości dla Krzysztofa Łapińskiego. Każde pytanie było podchwytliwe, przy każdym rzecznik prezydenta miał duże problemy z sensowną odpowiedzią. „Dlaczego prezydent chce przeprowadzić referendum w sprawie uchodźców dopiero w 2019 roku jeśli problem jest palący w 2017”? – Bo na razie opieramy politykę na sondażach – stwierdził Łapiński, choć chwilę później przyznał, że opieranie się wyłącznie na sondażach nie jest dobrym pomysłem. – Ale ten lub przyszły rząd będzie miał silniejszą pozycję, jeśli chwilę wcześniej będzie przeprowadzone referendum – zastrzegł rzecznik.
Łapiński nie chciał też oceniać wypowiedzi Joachima Brudzińskiego, który nazwał Tuska „niemieckim popychłem”. – Sam bym znalazł więcej innych słów, może bardziej eleganckich – stwierdził rzecznik. Chwilę później próbował wyjaśnić, kiedy Donald Tusk ma pamiętać, że jest Polakiem, kiedy się angażować w spory polityczne, a kiedy ma pozostawać bezstronnym obserwatorem. Nie zabrzmiało to jednak szczególnie przekonująco.



Ostatnim tematem, na który dyskutowano dziś w Radiu Zet była sprawa ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. Łapiński próbował przekonywać, że w tej sprawie wszystko już zostało powiedziane, jednak chwile później nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, kto wystąpił z wnioskiem o ułaskawienie. Obiecał to sprawdzić. Na koniec zastrzegł, że zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej ma 30 dni na odpowiedź na to pytanie. – Czekamy – skomentował słowa rzecznika prezydenta Konrad Piasecki.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...