Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do uchodźców jest zła! – ogólnopolski PiS-owki coaching samoświadomości i szczęścia

Polacy, bycie złym nie jest złe!
Polacy, bycie złym nie jest złe! Fot. Mikołaj Kuras
Drodzy Polacy, nie ma sensu czuć się źle. A gorsze samopoczucie spowodowane tym, że żywimy do kogoś niechęć, już w najmniejszym stopniu nie powinno być uzasadnione. Nie wy jedni rodacy nie lubicie innych. I już to powinno dać wam poczucie komfortu, w sile siła. W grupie moc.

Wydajny, aktywny naród, to szczęśliwy naród. A szczęśliwy naród nie powinien wchodzić na drogę umartwiania się. Ostatni głośny tweet Prawa i Sprawiedliwości, to tylko początek coachingowej drogi ogólnospołecznego rozwoju szczęścia i samoświadomości. Jednak wstyd i zażenowanie spowodowane niechęcią do ludzi uciekających z obszarów objętych wojną to tylko jeden z aspektów życia, które należy wyeliminować. Dość z negatywnymi emocjami. Nie czujcie się źle!



Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do biegaczy jest zła
Na pierwszy rzut oka taki biegacz niby nic złego nie robi. Ot, regularny wysiłek fizyczny, który na postronnego obserwatora nie ma żadnego wpływu. Ale jednak sytuacja się zmienia, jeśli zamiast biegania, weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z biegactwem! Potężnym lobby, z rozdmuchanym ego, które ewidentnie czuje się lepsze. I to z jakiego powodu?! Że ma trochę mniejszy procent tkanki tłuszczowej, trochę więcej mięśni, nie łapie zadyszki w drodze do tramwaju? Na takie coś nie sposób niechęcią nie reagować. I jeszcze te programy treningowe, te bezczelne udostępnienia na portalach społecznościowych. I po co to? A po to, żebyś ty niebiegający obywatelu poczuł się gorzej. Nie dziwne więc, że żywisz niechęć. I jeszcze te wszechobecne maratony, pozamykane ulice, blokady, jawne ograniczanie twojej wolności obywatelskiej. Powiedzmy sobie szczerze. Tu nie chodzi już nawet o to, że ta niechęć nie jest zła. Ona po prostu powinna być wskazana!

Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do kobiet jest zła
Najpierw trzeba powiedzieć sobie wprost: w Polsce bardzo szanujemy kobiety, ale tak zbiorczo, bezcieleśnie, generalnie ideę kobiecości szanujemy. Bo ona naprawdę fajna jest. Delikatność, ciepło, drożdżowe ciasto, kwiatki, szminki, urok. Ale te realne, dopominające się czegoś babuny, to już takie fajne nie są. A przecież od dawna wiadomo, że kobieta to puch marny, sama o sobie decydować nie powinna, a bez mężczyzny przy boku, to już w ogóle wybrakowana jakaś jest. Więc jeśli denerwują was kobiety, które chcę zarabiać tyle, co mężczyźni, walczą o możliwość decydowania o swoim ciele, nie chcą być uważane za obywatelki drugiej kategorii – to wcale nie dziwię się, że czujecie niechęć. Nie wstydźcie się jej!
Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do innych orientacji seksualnych jest zła
Tu wyjaśnienie jest proste. Ty lubisz osoby przeciwnej płci, to dlaczego miałbyś uważać, że pożądanie osób tej samej płci jest dobre. Gdybyś uważał/ła, że jest dobre, to sam byłbyś homo. A nie jesteś. A wszystko się przecież kręci wokół ciebie i empatia, czy próba zrozumienia drugiej jednostki to jakieś lewackie wymysły. Więc jeszcze raz się pytam, cóż może być złego w homofobii?

Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do wegan i cyklistów jest zła
Tutaj warto połączyć te dwie grupy, choć zdajemy sobie sprawę, że te zbiory mogą być rozłączne. Dlaczego miałbyś nie żywić niechęci do osób, które próbują wywołać twoje wyrzuty sumienia, kiedy w niedzielę z rodziną rozkoszujesz się schabowym. A nawet jeśli nie próbują wywołać, to kto to widział, żeby jadać kotlety z fasoli!? No za takie coś nie da się człowieka tak po prostu lubić. A rowerzyści są zbędnym elementem krajobrazu miejskiego. W korkach nie stoją, pasy zajmują. Nie wiadomo, czy to wymijać jak innego uczestnika ruchu, czy tylko ostentacyjnie potrącić lusterkiem. Pracują też na twoje złe samopoczucie, że oni tacy ekologiczni, a ty zanieczyszczasz środowisko. Jednym słowem, wszystkie ich działania są po to, żebyś ty czuł się źle. No i jak można lubić kogoś, kto chce, żebyś czuł się źle?

W ogóle bycie złym nie jest przecież złe! Zwłaszcza w1 dobie autoafirmacji i akceptacji samego siebie. Bo prawdą jest, że niechęć do najróżniejszych grup społecznych zła nie jest. Zło jest pojęciem względnym, trudno je ująć w ramy.

Tym co łatwiej określić zdiagnozować jest głupota, ignorancja i nieznajomość faktów. Wracając do pierwotnego tweeta. Niechęć do uchodźców jest po prostu przejawem ignorancji i braku wiedzy.

Złem natomiast jest budowanie kapitału politycznego na takim podłożu. Ale to już materiał na inną historię i inny coaching.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...