Miały być wybawieniem, a odchodzą na śmietnik historii. Teraz być może ich miejsce zajmą NWT

DO 1 stycznia 2020 roku z rynku unijnego mają zniknąć papierosy aromatyzowane. Jednak branża tytoniowa cały czas eksperymentuje z nowymi wynalazkami, takimi jak papierosy bezdymne
DO 1 stycznia 2020 roku z rynku unijnego mają zniknąć papierosy aromatyzowane. Jednak branża tytoniowa cały czas eksperymentuje z nowymi wynalazkami, takimi jak papierosy bezdymne Fot. Kerry Lannert / Flickr.com
Papierosy i aromat? To jak ogień z wodą. Przez długi czas fajki miały zasłużony wizerunek „kopciucha” o dymie zarówno drażniącym gardło samego palacza, jak i zatruwającym otoczeniu powietrze. Tak było do momentu, gdy tytoniówka wykoncypowała aromatyzowane papierosy na czele z tzw. mentolami, które jako bardziej wyszukany produkt miały „ukulturalnić” nałóg palenia. Papierosy mentolowe przyniosły jednak więcej złego niż dobrego i teraz odchodzą do lamusa.

Zmierzch mentoli
Na terenie całej Unii Europejskiej „sądnym dniem” dla papierosów smakowych będzie 1 stycznia 2020 roku. Do tego dnia mają zostać całkowicie wycofane z produkcji i sprzedaży we wszystkich krajach członkowskich. Taki los zgotowała mentolom i innym aromatyzowanym fajkom wdrażana w tych państwach unijna dyrektywa tytoniowa. Bruksela stoi bowiem na stanowisku, że papierosy z aromatem stanowią jeszcze większe zło od tych zwykłych.



Co takiego w sobie mają te wyroby tytoniowe, że trafiły na czarną listę Komisji Europejskiej? Cóż, ich rzekomo największy atut w niedługim czasie okazał się ich zgubą. Mowa o dodatku smakowym mającym łagodzić drażniące działanie dymu. Mentole smakują tak bardzo, że ich użytkownicy jeszcze głębiej zaciągają się dymem niż wtedy, gdy mają w ustach tradycyjne papierosy. Zwraca na to uwagę dr n. med. Łukasz Balwicki z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
dr n. med. Łukasz Balwicki
Kierownik Poradni Leczenia Zespołu Uzależnienia od Tytoniu, Zakład Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Badania pokazują, że dodatki smakowe, szczególnie mentol, sprawiają, że papierosy stają się bardziej atrakcyjne. Mentol ochładza i znieczula gardło, maskując tym samym gorzki smak dymu tytoniowego. Sprawia to, że wyrób tytoniowy sam w sobie smakiem komunikujący produkt o wysokiej szkodliwości jest ukryty pod przyjemnym doznaniem smaku mentolowego. Konsumenci przez przyjemne doznania smakowe są zmanipulowani co do rzeczywistych właściwości dymu tytoniowego. Badania wykazały, że sprzyja to sięganiu po papierosy przez nowych, zwłaszcza nieletnich konsumentów, jak również kobiety. Osobom mającym już skrupuły i chcącym rzucić palenie daje zaś względne poczucie bezpieczeństwa i zniechęca do rzucenia palenia.

Miętowy smak umiejętnie zwodzi też ludzki mózg. Amator mentoli nie kontroluje tego, w jakiej ilości nikotyna przedostaje się do jego organizmu. W rezultacie zaciąga się mocniej, sięga po kolejne papierosy z paczki, finalnie wdychając więcej smolistych substancji i wypalając więcej papierosów, niż miałby to w swoim „zwyczaju”.

– To dobrze, że poprzez zakaz stosowania dodatków smakowych i aromatyzujących konsumenci nie będą oszukiwani co do natury produktu, jakiego używają. Papierosy są bardzo szkodliwe i ich gorzki, nieprzyjemny smak i zapach to komunikuje. Maskowanie tych doznań przez producentów sprzyja rozwojowi epidemii palenia tytoniu. Tak jak ostrzeżenia obrazkowe pokazują fakty o konsekwencjach palenia, tak zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych przywróci prawdę o szkodliwej naturze wyrobów tytoniowych – przekonuje dr Balwicki.

Tego rodzaju papierosy obciąża dodatkowo fakt, że mentol wręcz ułatwia przenikanie substancji zawartych w dymie do tkanki płucnej. Co więcej, wspomagające smak i zapach aromaty również za bardzo zdrowiu nie służą, ponieważ poddane działaniu wysokiej temperatury tworzą szkodliwą mieszankę. To wszystko sprawia, że wycofanie papierosów aromatyzowanych jawi się i brukselskim urzędnikom, i wielu badaczom jako dobry pomysł na ograniczenie palenia.

Przyszłość w NWT?
Rynek nie znosi próżni. Jedne produkty z niego znikają, na ich miejsce pojawiają się nowe. Tym razem przemysł tytoniowy wychodzi do palących osób z kategorią wyrobów określanych jako nowoczesne wyroby tytoniowe (NWT). Ci, którzy śledzą na bieżąco nowinki z rynku produktów tytoniowych, te innowacyjne wynalazki znają pod swojską nazwą „papierosy bezdymne”.

NWT łączy jeden wspólny mianownik – podczas ich użytkowania znajdujący się w nich tytoń nie jest spalany, a jedynie podgrzewany do wysokiej temperatury. Co to zmienia? Niemało. Podgrzewanie skutkuje bowiem tym, że zamiast typowego dla tradycyjnych papierosów dymu tytoniowego do płuc palacza przedostaje się wyłącznie para z nikotyną.
Uwalniany w NWT aerozol ma znosić styczność palacza z toksycznymi substancjami smolistymi, które są głównym sprawcą raka i innych poważnych chorób. W przypadku technologii IQOS, która podgrzewa tytoń do temperatury 300 stopni C, spadek emisji szkodliwych substancji ma sięgać nawet 90 proc. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych badań, co wymaga oczywiście jeszcze dalszej weryfikacji. Czas pokaże, czy innowacyjne papierosy wpłyną pozytywnie nie tylko na konsumentów, ale i całą branżę.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...