Cztery kąty to podstawa. Dzięki wolontariuszom mogą mieszkać w czystych, wyremontowanych mieszkaniach

Wolontariusze firmy Procter & Gamble od lat pomagają osobom wykluczonym mieszkaniowo
Wolontariusze firmy Procter & Gamble od lat pomagają osobom wykluczonym mieszkaniowo fot. Procter & Gamble
Słoń w pokoju – tak w języku angielskim określa się oczywisty problem, o którym się nie mówi. Co jednak w sytuacji, gdy słoniem jest sam pokój lub wręcz całe mieszkanie? Nadal wielu Polaków ma warunki lokalowe, które nie pozwalają na godne życie. Z pomocą przychodzi im fundacja Habitat for Humanity Poland i setki wolontariuszy, m.in. z firmy Procter & Gamble, którzy społecznie odnawiają i remontują mieszkania.

Piękne prawo
Godne miejsce do życia – to nie tylko brzmi pięknie. To jedno z podstawowych praw człowieka. I nie chodzi tu o żadne luksusy ani designerskie meble, ale o tak elementarne rzeczy jak np. dostępność mieszkań, bieżącą wodę i adekwatne ogrzewanie. Własny kąt to podstawa. To dzięki niemu prowadzimy życie towarzyskie i rodzinne, to tu odpoczywamy po przyjściu z pracy, to u siebie... no właśnie: czujemy się jak u siebie.
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (1948)
artykuł 25, paragraf 1

Każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież, mieszkanie, opiekę lekarską i konieczne świadczenia socjalne, oraz prawo do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, wdowieństwa, starości lub utraty środków do życia w inny sposób od niego niezależny.

Ale nie wszyscy mogą cieszyć się czterema kątami, w których mogą z przyjemnością odpocząć po trudach dnia i nabrać sił przed wyzwaniami kolejnego dnia. Gdy z sufitu sypie się tynk, podłoga gnije, a na ścianie rozrasta się grzyb, mieszkanie może być źródłem dyskomfortu, a nawet problemów zdrowotnych. Gdy lokator porusza się na wózku inwalidzkim, ale ledwo może przejechać przez drzwi, dom może być źródłem nieustannych frustracji. To nie fanaberie – to przykłady, w jaki zaniedbany lub niedostosowany dom może powodować cierpienie lub w inny sposób pogarszać nasze samopoczucie.



Razem można więcej
Według badań CBOS z 2013 r. aż 52,8 proc. respondentów uznało, że brak mieszkania i perspektyw na rozwiązanie tego problemu jest jednym z trzech najważniejszych problemów polskich rodzin. I nie jest to problem teoretyczny, bo przekłada się m.in. na emigrację i niższą dzietność. Aż 16 proc. Polek i Polaków ocenia, że ich warunki mieszkaniowe są złe lub bardzo złe. W sytuacji, gdy państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków lokalowych, rękawy zakasały organizacje pozarządowe. Jedną z nich jest Habitat for Humanity Poland, która od ponad 25 lat poprawia warunki mieszkaniowe w Polsce.
Jak wynika z raportu Habitat for Humanity Poland aż 5,5 mln Polaków – czyli 14 proc. ludzi w Polsce – żyje w warunkach urągającym podstawowym standardom. I choć nie da się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiązać wszystkich problemów, to uczestnicy programu Habitat for Humanity Poland postanowili zrobić co w ich mocy: remontować mieszkanie po mieszkaniu.

Wolontariusze poświęcają swój czas i energię by pomóc najbardziej potrzebującym. I choć kładzenie płytek, tynkowanie lub nakładanie farby nie są tak malownicze, jak wspólne stawianie stodoły przedstawione w musicalu „Siedem narzeczonych dla siedmiu braci” (i pewnie jest nieco mniej okazji do tańca), to widocznie zmienia życie ludzi na lepsze.
Ludzka twarz korporacji
Do Habitat for Humanity zgłaszają się zarówno pojedyncze osoby, które chcą pomagać gorzej sytuowanym, jak i całe firmy, a nawet korporacje, których pracownicy nie boją się zakasać rękawów. Jedną z nich jest Procter & Gamble, producent takich marek jak Always, Head & Shoulders i Pampers – w ramach wolontariatu 150 pracowników firmy wsparło dotąd 70 rodzin, remontując kilkadziesiąt mieszkań. W czerwcu pracownicy P&G odremontowali mieszkanie rodziny w Łodzi oraz pokoje w hostelu dla osób po terapiach uzależnień w podwarszawskim Legionowie.

– Celem naszej firmy jest poprawa jakości życia ludzi. Na co dzień realizujemy go przede wszystkim poprzez nasze produkty, ale także pracownicy naszej firmy są częścią tej misji. Dlatego tak chętnie, po raz kolejny, włączają się w ten program, poprzez który mogą udzielić wsparcia innym i spełniać ich marzenia, które czasem dotyczą całkowicie podstawowych potrzeb życiowych, takich jak czysty i schludny dom– powiedziała Małgorzata Mejer, Manager ds. Komunikacji Korporacyjnej na Europę Centralną w P&G.

Ale beneficjenci programu dostają coś więcej niż wyremontowane mieszkanie. – Osoby w trudnej sytuacji materialnej czują się bezradne, tracą poczucie kontroli nad swoim życiem i jest im trudno znaleźć cel, który dałby energię i motywację do przeciwstawienia się problemom. Bezpośrednia pomoc udzielona takim ludziom jest dla nich nie tylko impulsem do pozytywnego działania, ale także dowodem na to, że mają potencjał i wartość, w którą wierząc, będą mogli stawiać czoła przeciwnościom losu – mówi Maria Rotkiel, psycholog, terapeutka rodzinna i trenerka motywacyjna.

Wolontariat – zarówno indywidualny, jak i pracowniczy – przynosi korzyść nie tylko potrzebującym rodzinom i instytucjom, którym pomaga Habitat for Humanity. To także szansa dla wolontariuszy, by dając coś od siebie, dołożyli swoją małą cegiełkę do społecznej solidarności, a także by pamiętali, że mogą zmienić czyjeś życie na lepsze życie – jeśli tylko chcą.

Artykuł powstał we współpracy z Procter & Gamble.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...