W obozie PiS nie ma miejsca dla ludzi "spod znaku Sowa i Przyjaciele"? Prezes nie mógł bardziej się pomylić

Jarosław Kaczyński na kongresie w Przysusze.
Jarosław Kaczyński na kongresie w Przysusze. Fot. Twitter.com/@beatamk
Nie mamy żadnego powodu, by trzymać we władzach różnego rodzaju ludzi spod znaku „Sowy i przyjaciół” – grzmiał prezes partii Jarosław Kaczyński podczas weekendowego podczas zjazdu Zjednoczonej Prawicy w Przysusze. Naprawdę nie ma miejsca w PiS dla skompromitowanych treścią nagranych rozmów polityków i prezesów? Oto jak bardzo się pomylił.

Internauci obalili właśnie najmocniejszy cytat jaki padł wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Być może nie czyta on gazet, a jedynie przygotowaną przez współpracowników prasówkę. Prawdopodobnie nie przeczytał książki autora afery podsłuchowej kelnera Konrada Lasoty, ani też dokładnie nie zna afery podsłuchowej. I to dlatego nie wie, że na liście ofiar posłuchów znalazł się również jego ulubiony wicepremier Mateusz Morawiecki.



Ponad rok temu dziennikarze Newsweeka pisali, że wicepremier Morawiecki jest jedyną postacią obecnego rządu, która została nagrana. Był wówczas prezesem banku BZ WBK.
Newsweek

Rozmowa odbywa się w kwietniu 2013 roku. Oprócz przyszłego wicepremiera biorą w niej udział szef PKO BP Zbigniew Jagiełło, Krzysztof Kilian, który za czasów Platformy stał na czele spółki PGE, oraz jego zastępczyni Bogusława Matuszewska. Z nagrania wynika, że Morawiecki miał dobre kontakty z czołowymi politykami Platformy. Jak się okazuje, proponowano mu nawet wejście do ówczesnego rządu.



Plotkę próbował zweryfikować prezes PKO BP: – Wczoraj dzwonił do mnie Fogelman. Mówi mi: „Słuchaj, ten twój przyjaciel z Walczącej ma zostać właśnie ministrem skarbu”.

Fogelman to znany warszawski adwokat, a "przyjaciel z walczącej" to nie kto inny jak Morawiecki, który w latach 80. działał w „Solidarności Walczącej” założonej przez jego ojca Kornela. Mateusz Morawiecki w rozmowach nie tylko nie zaprzecza informacjom, ale odpowiada tak: – Rzekomo Schetyna mu powiedział, że w czerwcu Budzanowski jest out. To była informacja z przedwczoraj (…). Równie dobrze może to być plotka.

Newsweek pisze jak Morawiecki ciepło wypowiada się o posunięciach gospodarczych ekipy Tuska. Mówi też szef Kancelarii Premiera Tomaszem Arabski cały czas wysyła mu SMSy: - Chciał zobaczyć się ze mną w poniedziałek, o… różnych inwestycjach porozmawiać. Nie wiem, co to znaczy – zarejestrowano na taśmach.
– Jan Krzysztof Bielecki też chce porozmawiać, ale przy śniadanku o różnych tam sprawach – dodał Morawiecki.

To oznacza, że najbardziej chwalony z ministrów dobrej zmiany dużo wcześniej planował karierę polityczną niż się prezesowi Kaczyńskiemu wydawało.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...