"Dziękuję Bogu że nie potrąciła mnie kolumna rządowa" – wyjaśnienie dla Magdaleny Ogórek, jak to jest z bezpieczeństwem

Magdalen Ogórek w wyborach prezydenckich uzyskała 2,4 proc. głosów
Magdalen Ogórek w wyborach prezydenckich uzyskała 2,4 proc. głosów Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
"Proszę dziękować, że nie napotkała pani kolumny z @BeataSzydlo , bo to się kończy dużo gorzej"; "Dziękuję Bogu że nie została pani prezydentem, dopiero byłby wstyd na cały świat"; "Zapomniała Pani podziękować jeszcze prezesowi. To może się negatywnie odbić na Pani notowaniach u niego, radzę szybko nadrobić" – to tylko wybrane komentarze, które są odpowiedzią na tweeta Magdaleny Ogórek. Była kandydatka na prezydenta Polski podziękowała "Bogu i premier Szydło" za to, że bezpiecznie dotarła do celu. Internauci sprowadzają ją na ziemię.

Współpracująca z TVP Magdalena Ogórek znów jest na językach. A to dlatego, że znów chciała przypodobać się władzy. Dawna kandydatka SLD na prezydenta postanowiła publicznie podziękować premier Beacie Szydło i Bogu za to, że bezpiecznie dotarła do Berlina i nikt nie obrzucał jej samochodu kamieniami.
Ogórek nawiązała do tego, co się dzieje we francuskim Calais, gdzie imigranci próbują zatrzymywać pojazdy zmierzające w kierunku Wielkiej Brytanii, by na nich wjechać na teren Zjednoczonego Królestwa.



Internauci nie pozostawili wpisu prezenterki TVP bez odpowiedzi. Natychmiast sprostowali słowa Ogórek i podali twarde dane, które dowodzą, że na polskich drogach wcale tak bezpiecznie nie jest. Nasz kraj znalazł się w niechlubnej czołówce jeśli chodzi o śmiertelne wypadki samochodowe na drogach. Podczas gdy ich liczba w ubiegłym roku w całej Unii Europejskiej spadła o 2 proc., to w Polsce o tyle samo wzrosła. Statystyki Komendy Głównej Policji także pokazują, że w ubiegłym roku było znacznie więcej wypadków drogowych na polskich drogach, niż przed kilkoma laty.
"Skoro już rozmawiamy o bezpieczeństwie na drogach, to proszę zapytać p. premier co rząd robi by zmienić te statystyki" – czytamy na Twitterze. Na potwierdzenie zamieszczono grafikę.
Ale na tym nie koniec kpin. W komentarzach przewija się także wątek wypadków rządowych limuzyn. A tych w ostatnich miesiącach całkiem sporo. 25 stycznia kolizję miała kolumna Żandarmerii Wojskowej, która przewoziła szefa MON Antoniego Macierewicza z Torunia do Warszawy. W lutym w Oświęcimiu doszło do zdarzenia drogowego z udziałem kolumny rządowych pojazdów i seicento. Wówczas do szpitala trafiła premier Beata Szydło. Miesiąc później dziennikarze donosili o pękniętej oponie w limuzynie, którą jechał prezydent Andrzej Duda.

"Proszę dziękować, że nie napotkała pani kolumny z @BeataSzydlo , bo to się kończy dużo gorzej"; "Dojechałam szczęśliwie do fabryki. Dziękuję Jezusowi Chrystusowi Królowi Polski i Beacie Szydło, że żadna kolumna rządowa mnie nie zabiła" – czytamy w sieci.
Magdalen Ogórek zanim została pracownikiem TVP (m.in. "W tyle wizji") była kandydatką na prezydenta RP z ramienia SLD, silnie promowaną przez Leszka Millera. Wcześniej związana była m.in. w TVN24, gdzie prowadziła m.in. "Atlas świata".
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...