Arab porywa kobiety! Ten post udostępniono kilkanaście tysiecy razy. Czemu tak chętnie dzielicie się kłamstwem?

Historie o tajemniczych porwaniach znane są od lat. Część to prawda, ale większość nie. Najnowsza dotyczy Araba, który porywa kobiety na giełdzie. Ludzie ślepo w to wierzą i przesyłają informację dalej.
Historie o tajemniczych porwaniach znane są od lat. Część to prawda, ale większość nie. Najnowsza dotyczy Araba, który porywa kobiety na giełdzie. Ludzie ślepo w to wierzą i przesyłają informację dalej. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Czy kiedyś nadejdzie dzień, w którym zacznę wierzyć w ludzkość? Chyba nie, a dziś dorzucono kolejny kamyczek do ogródka głupoty. Nawet tysiące kamyczków! Gdy pisałem artykuł o arabie porywającym kobiety dalej roznosił się jak wirus grypy zimą. Na Facebooku został udostępniony ponad 14 tysięcy razy. Litości!

Pytam znajomą, która dołączyła do tego niechlubnego grona, czy wierzy w te bzdury na tyle, by rozsiewać je dalej. Ona na to, że tak "bo to prawda". Drążę dalej i co się okazuje? Że była świadkiem takich sytuacji (choć co prawda z Cyganami), a nawet ona miała być porwana! 6 razy! I to przez Polaków! Zgłosiła to? Nie, bo "polska Policja nie jest w stanie nic zrobić". Opadły mi ręce. Sam zgłupiałem...
Tak się rodzi nienawiść
Post ze strony Spotted Koszalin nie dość, że jest pełen błędów, nie ma żadnego potwierdzenia w postaci linku, zdjęcia, czegokolwiek to przypomina miejską legendę o "Czarnej wołdze" czy Cyganach porywających dzieci. A ludzie jak opętani, w jakimś owczym pędzie, na ślepo, mechanicznie wrzucają to u siebie na tablice. I nie dlatego, by to obśmiać, ale przestrzec innych. Niech ktoś skończy to szaleństwo!
Komentarze internautów na Spotted Koszalin
pisownia oryginalna

"DZIEKI ZA INFO. tera pytanie tyko dzie ten arab pojechal busem. ! czeba sie strzec"
"Słyszałam o tym już dawno. Dziwię się, że do tej pory nikt nic nie robi z tym o ile to prawdą jest. Dziwię się również temu mężowi. Wydaje mi się, że to bujda no ale sprawdzić warto. Jest to tak stara sprawa, że jakoś nie wierzę. Doszło do szarpaniny itp. Więc tak sprawa ucichła? nikt nie reagował? a co z tymi kobietami niby uśpionymi? Ej tak zostawione? coś mi tu śmierdzi."

Na szczęście w komentarzach pod postem były osoby, które od razu domyśliły się, że to bujda na resorach, bo m. in. widziały podobną historyjkę na stronach innych miast np. Bydgoszczy. Jednak odświeżałem stronę i licznik udostępnień co chwilę rósł jak drożdżach! Czy tu działał jakiś automat udostępniający ten wpis? Nie wierzę, że dorośli ludzie aż tak wierzą we wszystko co jest serwowane w internecie.

"Pod Zamościem też istnieje taka niedzielna giełda. 2 tygodnie temu na jednej z zamojskich grup pojawiła się niemalże identyczna informacja - widzę, że bajeczka szybko poszła w świat, ludzie tylko dopasowują szczegóły do okoliczności."
"oczywiście, przecież żadna n-ta kobieta wchodząca do miejsca gdzie widzi (n - 1) uśpionych kobiet nie wszczęłaby alarmu mogąc przymierzyć oryginalne ciuchy. Seems legit"
" Nie sądziłem, że jesteście takimi debilami, żeby uwierzyć w fake news. Ale czego spodziewać się po madkach co wysrały mózg z łożyskiem oraz debilach, co by każdemu naj***li w imię Wielkiej Bolzgi, patrioci taka mać."

Napisałem do jeszcze kilkunastu osób, jednak nie dostałem odpowiedzi czemu to robią. Fakt faktem, że Facebook blokuje wiadomości od nieznajomych, ale i tak część kont wygląda jak fałszywki ze względu na mikroskopijną liczbę znajomych, dziwne udostępnienia i fotki na tablicy (nieraz nawet podwójne). Może to internetowe boty, które służą do nabijania licznika polubień, by potem sprzedać fan page czyli kolejna farma lajków. A może to napisał też ktoś, kto chce podsycać nienawiść wśród Polaków, a plotki szybko się rozchodzą...
Niestety takie posty będą teraz codziennością. Żyjemy w czasach fake newsów i wszyscy się łapiemy na zmyślone wieści. O ostatniej fałszywce o terapii hormonalnej Angeliny Jolie i Brada Pitta pisali wszyscy, bo ktoś podszył się pod prawdziwą agencję prasową. Jeśli fake newsy dalej będą bezkarne, niedługo nie będzie wiadomo komu wierzyć. A przecież jak mawiał niemiecki minister propagandy Joseph Goebbels: "kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą".



Na szczęście moje błagania zostały wysłuchane. Post właśnie zniknął z Facebooka. Albo zgłosiła go wystarczająca liczba osób, albo administrator strony poszedł po rozum do głowy. Pewnie wyssana z palca historyjka pojawi się już niedługo w innym mieście.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...