Nie udało się opodatkować Biedronki, to zapłacą tacy jak Galeria Mokotów i właściciele Mordoru na Domaniewskiej

Wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki ma nowy plan na uszczelnienie systemu podatkowego. Z biurowców i galerii handlowych chce wyciągnąć 27 mld złotych.
Wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki ma nowy plan na uszczelnienie systemu podatkowego. Z biurowców i galerii handlowych chce wyciągnąć 27 mld złotych. fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Jeśli ten trik Mateusza Morawieckiego i urzędników ministerstwa finansów powiedzie się, to w gmachu fiskusa na ul Świętokrzyskiej będą mogli chórem zaśpiewać: "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka". Najprościej: fiskus podejrzewa, że zagraniczni właściciele galerii handlowych i biurowców kombinują z podatkami. Wcale nie zamierza im tego udowadniać. Sprytnie nałoży na nich minimalny podatek dochodowy. I jedną ustawą zdobędzie środki na wypłaty 500+ na ponad rok.

Zagraniczny fundusz, właściciel najdroższego biurowca i najwspanialszego biurowca Warszawy - Warsaw Spire - miałby zapłacić minimum 10 mln złotych rocznie podatku za samo posiadanie budynku. Niewiele mniej musiałby zapłacić właściciel Galerii Mokotów za prowadzony tam biznes handlowy.



Menedżerom zarabiającym 5 procent od każdego miliona euro zainwestowanego w polskie nieruchomości cygara wypadają z ust. Rząd chce wprowadzić minimalny podatek dochodowy dla właścicieli nieruchomości komercyjnych, czyli przede wszystkim biurowców i galerii handlowych. Podatek liczony byłby od wartości nieruchomości, a nie jak teraz "co łaska" - czyli ile inwestor wykaże zysku.

Grube ryby kombinują z podatkami
Stwierdził to oficjalnie w kilku wywiadach Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów. Ubrał to jedynie w ładne słowa:
Maciej Żukowski
dyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów

Stawiamy tezę, że inwestycja w nieruchomość komercyjną wszędzie na świecie przynosi określony zysk z wynajmu. Do tej pory w wielu przypadkach zyski z nieruchomości wypracowane w Polsce nie były tu opodatkowane. Obserwujemy trend, w którym tego rodzaju zysków w ogóle się nie wykazuje, co wydaje się nam sytuacją niezrozumiałą i niepożądaną.

Ostro. Najlepsze, że największych inwestorów w Polsce da się policzyć na palcach. Żadna z tych firm nie poczuła się dotknięta, nie zarzuciła urzędnikowi oszczerstwa, a jedynie nazywają to "kontrowersyjnym projektem". To dlatego, że aż płoną ze wstydu...

Jeden z największych w Polsce inwestorów branży biur i obiektów handlowych podaje, że w ciągu roku zarobił na czysto 700 mln zł. Od tego zapłacił podatek dochodowy w wysokości - uwaga... 16 mln. (a nie 133 mln, co wynikałoby ze stawki 19 procent CIT). Firma informuje, że spodziewa się, że w przyszłości może zapłacić 150 mln, ale dzięki kilku księgowym sztuczkom (legalnym) na razie tego nie robi. A to księgowy rozpoznaje stratę na jakiejś inwestycji, a to pożycza pieniądze od zagranicznej spółki matki i rozlicza wysokie odsetki od długu. Mało tego, w kolejnym akapicie dokumentu czytamy, że tych przewidywanych do zapłacenia podatków uzbierało się już na ponad 400 mln.

Ministerstwo Finansów chce, aby takie firmy od razu płaciły policzony przez fiskusa "minimalny podatek dochodowy". Chyba, że wykażą wyższy podatek na normalnych zasadach. Żukowski z MF zakłada, że właściciele biurowców i galerii handlowych w Polsce zyskują rocznie średnio 5 proc. od kwoty zaangażowanego kapitału. A skoro tak to wypadało by od razu przelać coś na konto fiskusa.

Rentowność jest zgodna z branżowymi raportami. Inaczej zresztą Polska nie byłaby tak upstrzona galeriami handlowymi, nie powstał by w tych rozmiarach Mordor na Domaniewskiej, ani wieżowce w centrum Warszawy. O stworzonym nad Wisłą Eldorado bez podatków świadczy, że nawet fundusz emerytalny irlandzkich farmerów kosi miliony na wynajmowaniu biurowca w stolicy. Ministerstwo liczy, że tych minimalnych podatków w trzy lata uzbiera 27 miliardów dodatkowych dochodów.

Minister wysyła list z podziękowaniami
A teraz o największym sukcesie ekipy ministerstwa finansów. Całe to młotkowanie prezesów o uszczelnianiu systemu podatkowego, zapowiedź stworzenia listy uczciwych podatników, publikowanie ostrzeżeń, SMSy rozsyłane na telefony "podatkowców", upominanie największych firm o setki milionów złotych zaczyna przynosić skutek.
Przemysław Antas
doradca podatkowy,

Ogólnie nastrój jest taki, że polityka ministerstwa finansów odstrasza firmy przed stosowaniem narzędzi optymalizacji podatkowych. Ministerstwo utrudniło stosowanie najpopularniejszych rozwiązań jak optymalizacja podatkowa z wykorzystaniem wartości firmy czy podatkowej grupy kapitałowej. Oczywiście lista innych rozwiązań jest jeszcze długa, ale są to metody dużo bardziej skomplikowane i droższe do wdrożenia. Firmy z mniejszymi dochodami w mniejszym stopniu będą chciały z nich korzystać.



W rozmowie z naTemat mec. Antas ma zastrzeżenia co do spójności wprowadzanych zmian. "Podatek minimalny", skierowany na konkretną branżę, jego zdaniem przypomina trochę schemat odpowiedzialności zbiorowej. – Skoro fiskus uważa, że ktoś unika opodatkowania, niech weszcznie postępowanie, udowodni to i zastosuje klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania, a nie wrzuca wszystkich do jednego worka. Do uszczelniania systemu miała służyć klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, ale jak się wydaje Ministerstwo samo chyba w nią nie wierzy, skoro zatyka dziury kolejnymi nowelizacjami – stwierdza mec. Antas.

Gdy czytacie ten tekst paru ekspertów, którzy pomogli stworzyć przepisy uszczelniające system podatkowy trzyma na biurkach listy osobistymi z podziękowaniami od Wiesława Janczyka, wiceministra finansów. Taki list pokazał nam ekspert analizujący sprawozdania finansowe spółek. Janczyk był "prze-szczęśliwy", że znajduje kogokolwiek do pomocy w starciu z branżą optymalizacji podatkowych. Przypomnijmy, że kulawo napisaną ustawę na temat podatku handlowego zablokowała Unia Europejska. Oprócz standardowych podziękowań za profesjonalizm dopisał od serca: "życzę dużo zdrowia, spełnienia marzeń i pomyślności".

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...