Petru chce ściągnąć zagranicznych obserwatorów do sejmu. PiS gotowy do przeniesienia obrad. Będzie gorąco

Ryszard Petru apeluje du instytucji unijnych o przysłanie obserwatorów do Polski, żeby stwierdzili, jak PiS łamie zasadę trójpodziału władzy.
Ryszard Petru apeluje du instytucji unijnych o przysłanie obserwatorów do Polski, żeby stwierdzili, jak PiS łamie zasadę trójpodziału władzy. Fot. S.Kamiński / AG
Lider Nowoczesnej apeluje do instytucji unijnych o przysłanie do Polski obserwatorów, którzy na własne oczy przekonają się, jak PiS łamie zasady demokracji. Twierdzi także, że PiS ma już plan przeniesienia obrad na Salę Kolumnową. Marszałek Kuchciński blokuje dostęp do Sejmu gościom. Szykuje się scenariusz zwarcia jak w grudniu 2016.

Tylko patrzeć , jak politycy PiS zaczną znów wyzywać Ryszarda Petru od zdrajców i donosicieli. Wszystko przez to, że lider Nowoczesnej zaapelował do instytucji unijnych o to, żeby przysłały do Polski obserwatorów. Ci na miejscu mieli by się przekonać, Co w praktyce oznacza przygotowywana przez Prawo i Sprawiedliwość reforma sądownictwa.
Ustawa o reformie sądownictwa pędzi po parlamencie niczym Struś Pędziwiatr, ledwo zgłoszono poselski projekt, a już przeszedł przez Sejm i Senat. Można się spodziewać, że w najbliższym tygodniu gotowa ustawa trafi na biurko prezydenta. I choć Andrzej Duda w bezprecedensowy sposób w ostatnich dniach zawetował ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych, to chyba mało kto zaryzykowałby duże pieniądze w zakładzie, czy Duda zawetuje także i ustawę o sądownictwie.



Petru na poniedziałek zwołuje spotkanie opozycji sejmowej. Sam pomysł nie jest nowym, pojawił się już w trakcie protestów, jakie miały miejsce w grudniu zeszłego roku w obronie wolnych mediów. Wszyscy liderzy partii opozycyjnych jeden przez drugiego przekonywali o ty, że będą działać solidarnie na rzecz obrony demokracji w Polsce. Czas pokazał, że z tych szumnych zapowiedzi nic nie wyszło, już w styczniu doszło do rozłamu, Petru i Schetyna poszli swoimi drogami. W pewnym momencie notowania Nowoczesnej spadły na łeb, a PO zaczęła ugruntowywać swoją pozycję największej opozycyjnej partii w parlamencie.

Jak będzie tym razem? Na razie wiadomo, że spotkają się liderzy Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. PSL dopiero debatuje nad tym, czy wziąć udział w tej inicjatywie, a Kukiz jasno powiedział, że jego klub na spotkanie się nie stawi. Podobnie zresztą było i 16 grudnia, gdy politycy ugrupowania Kukiz’15 stali z boku.
Podobieństw do wydarzeń sprzed ponad pół roku jest zresztą więcej. Na Wiejskiej przed budynkiem Parlamentu pojawiły się barierki i wzmocnione patrole policji. Marszałek Kuchciński wydał zarządzenie zabraniające wpuszczania do końca tego tygodnia osób nie będących posłami na podstawie jednorazowych wejściówek czy list imiennych. Petru informuje też o tym, że w PiS trwają przygotowania, by tym razem nie dopuścić do blokady mównicy.

Wcześniej jednak może dojść do zablokowania budynku Parlamentu. Na jutro, na godzinę 15 planowana jest manifestacja przed Sejmem, na którą mają przyjść wszyscy, którym nie jest obojętne to, co PiS próbuje zrobić z wymiarem sprawiedliwości. Można się jednak spodziewać, że tym razem policja będzie bardziej stanowcza niż w grudniu zeszłego roku. Już dziś w nocy bez litości usunięto 31 osób pikietujących pod Sejmem.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...