Joanna Lichocka właśnie udowodniła, że dzisiejsze protesty nie mają sensu. Gdy jedni protestują, ona się... opala

Joanna Lichocka dosadnie pokazuje, że nic sobie nie robi z dzisiejszych protestów przed Sejmem.
Joanna Lichocka dosadnie pokazuje, że nic sobie nie robi z dzisiejszych protestów przed Sejmem. Fot. Facebook/Artur Żyrkowski / Twitter/Joanna Lichocka
Dziś w Warszawie odbędą się dwie demonstracje, spodziewane są prawdziwe tłumy o 15. pod Sejmem. Problem w tym, że politycy i sympatycy PiS już wielokrotnie pokazał, że niewiele sobie robi z niedzielnych bojowników o wolność i demokrację. Najlepiej udowodniła to dziś Joanna Lichocka na Twitterze

Internet aż kipi od publikowany postów pokazujących działaczy KOD i polityków partii opozycyjnych, którzy różnymi środkami komunikacji podążają do Warszawy, gdzie odbędą się dziś protesty wobec planów zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Projekt ustawy w błyskawicznym tempie został już przepchnięty przez obie izby parlamentu.
Problem w tym, że sobotnie i niedzielne weekendy nie robią na politykach Prawa i Sprawiedliwości żadnego wrażenia. Udowodniono to już wielokrotnie w zeszłym roku, sympatyków PiS bardziej zajmowały próby policzenia demonstrantów niż hasła i postulaty protestujących.
Nie inaczej będzie tym razem. Dowodzi tego chociażby wpis na Twitterze Joanny Lichockiej. Gdy na placu przed gmachem parlamentu tysiące ludzi domagają się poszanowania demokracji i niełamania zasady trójpodziału władzy, Joanna Lichocka... opala się na słonecznej nadwiślańskiej plaży.
Dziś niedziela. Jutro wszyscy pójdą do pracy, a posłowie Prawa i Sprawiedliwości dalej będą mogli zajmować się demolowaniem polskiego sądownictwa, zupełnie nie przejmując się protestami. Niestety, jak do tej pory jedyny protest, który w jakiś sposób wpłynął na decyzje polityków partii rządzącej odbył się w poniedziałek. Były to skoordynowane działania w ramach "czarnego protestu", demonstracje odbyły się w wielu miejscach Polski jednocześnie i sprawiły, że PiS wycofał się na jakiś czas z prac nad ustawą o całkowitym zakazie aborcji. Trudno przypuszczać, by dzisiejsze manifestacje cokolwiek zmieniły, jeśli nawet ZDM nie musiał znacząco zmieniać rozkładu jazdy autobusów.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...