Poseł PiS wycofuje się z poparcia ustawy o SN. Przyznał, że podpisał bez czytania

Kruszy się poparcie dla ustawy o Sądzie Najwyższym. Poseł Wróblewski wycofał podpis.
Kruszy się poparcie dla ustawy o Sądzie Najwyższym. Poseł Wróblewski wycofał podpis. fot Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Poznać projektu o Sądzie Najwyższym nie byłem w stanie, i w związku z pracą nad innymi projektami sejmowymi, ale i także najważniejszym wydarzeniem w życiu. Stąd w zeszłym tygodniu prosiłem o wykreślenie mojego podpisu z listy pod projektem – ogłosił na Facebooku poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Do pełni zmian w sądownictwie PiSowi pozostało już tylko przepchnięcie zgłoszonego kilka dni temu, nocą projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Nowe przepisy podporządkowują ten organ ministrowi sprawiedliwości. Między innymi minister Zbigniew Ziobro miałby zdecydować o wygaszeniu kadencji i odesłaniu na emeryturę części sędziów, jednocześnie uzyskując duży wplīw na powołanie nowych.

Reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna. Dotyczy to także Sądu Najwyższego. Nie zmienia to faktu, że unikam...

Opublikowany przez Bartłomiej Wróblewski na 13 lipca 2017

Chyłkiem wykonany gest nie przysporzył posłowi jednak wielkiej sympatii. Internauci domagali się bardziej stanowczego stanowiska - za albo przeciw. Co ciekawe, Wróblewski przyznał, że poparł projekt praktycznie bez czytania. Wspomniał też, że żona powiedziała mu, iż wyczerpał jej cierpliwość. Czyżby w sprawie nocnych projektów i żmudnych prac na reformą? Tego niestety nie wiemy.
Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS

Tekst ma jak przed chwilą widziałem 140 stron. Jak przeczytam odpowiem, ale z powodów osobistych nie zrobię tego ani dziś ani jutro. (…) chcę poznać cały projekt wraz z uzasadnieniem. Więc krótko, tak jak w każdym wypadku można stawiać dwa różne pytania: o konstytucyjność regulacji i o jej racjonalność. Wiemy, że podobne rozwiązanie zastosowano w 1990 r.

Przypomnijmy, że Wróblewski był posłem wnioskodawcą w sprawie "ustawy o ustroju sądów" zmieniającej system powoływania sędziów. Pochodzi z Poznania i jest doktorem prawa. Zebrał publicznie cięgi od środowiska prawniczego i akademickiego, za to czego dokonał na Wiejskiej. Może otrzeźwienie? Tutaj pisaliśmy, że wystarczy "przyzwoitych" kilku posłów PiS , którym zadrży ręka przy głosowaniu i rządząca partia może przegrać głosowanie.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Sąd
Trwa ładowanie komentarzy...