Dopiero co pił kawę na Okęciu, wczoraj jadł kolację pod K2. Najszybciej biegający po górach Polak blisko celu

Polacy gotowi do wejścia na szczyt K2. To nie koniec wyczyny. Andrzej Bargiel zjedzie z niego na nartach.
Polacy gotowi do wejścia na szczyt K2. To nie koniec wyczyny. Andrzej Bargiel zjedzie z niego na nartach. Andrzej Bargiel / Twitter
Kibice Andrzeja Bargiela himalaisty z Zakopanego otwierają oczy ze zdumienia. Zaledwie 6 lipca ten "najszybciej biegający po górach człowiek" zatknął polską flagę w bazie pod ośmiotysięcznikiem K2. Już 15 lipca (sobota) jadł kolację na wysokości 7100 metrów. Właśnie kończy aklimatyzację niezbędną do zaatakowania szczytu K2.

– Sporo się u nas dzieje. Generalnie jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni i działamy tak, żebyśmy byli gotowi na okres między 20, a 30 lipca na atak szczytowy - powiedział rozmowie z RMF FM Andrzej Bargiel. Planuje nie tylko wejść na szczyt, ale także zjechać z niego na nartach. Wiele wskazuje na to, że na tej wyprawie zamiast wielotygodniowych zmagań, emocjonujących zwrotów akcji zobaczymy krótką historię: przyjechał, zobaczył, wszedł, zjechał i tyle go widzieli. Wyprawę możecie śledzić tutaj.



Przedstawiając Andrzeja Bargiela powinniśmy napisać, że jest on trzykrotnym mistrzem Polski w skialpinizmie, trzecim zawodnikiem w klasyfikacji generalnej pucharu świata oraz pierwszym Polakiem, któremu w 2013 r. udało się zdobyć ośmiotysięcznik Shishapangma na nartach oraz zjechać z jego wierzchołka. To jednak mało.

Jak szybki jest Bargiel? W 2010 lat temu Zakopiańczyk wziął udział w wyścigu na szczyt góry Elbrus w Kaukazie. Wygrał go, bijąc rzekomo "niepobijalny" rekord trasy aż o pół godziny (3,23 min). Według legendy, kiedy wbiegł na szczyt komisja nie zdążyła jeszcze ustawić mety.
Podobnie szybko dzieje się akcja pod K2, gdzie Bargiel jest już właściwie gotowy do ataku szczytowego. Czeka go jeszcze założenie obozu IV a dalej ponad 600 metrów przewyższenia na szczyt..

Cel Polaka - zjazd z samego czubka K2, wzbudza podziw na całym świecie. Do tej pory zjeżdżano już fragmentami ścian tej góry. Na przykład około 400 metrów poniżej wierzchołka rozpoczął zjazd słynny włoski alpinista i narciarz z Południowego Tyrolu, Hans Kammerlander.

Na K2 połączyły siły dwie polskie wyprawy – K2 Ski Challenge Andrzeja Bargiela, oraz wyprawa Polskiego Himalaizmu Zimowego. W tej drugiej najmocniejszym zawodnikiem jest Janusz Gołąb (uczestnik zimowego wejścia na Gasherbrum). Jego celem jest nie tylko zdobycie szczytu w najbliższych dniach, ale także przygotowanie taktyczne i logistycznej do zimowej wyprawy na tę górę. K2 to ostatni ośmiotysięcznik jaki pozostał do zdobycia zimą. To Polacy są autorami większości tych ekstremalnie trudnych wejść - co na świecie nazywane jest "polską szkoła cierpienia". Na wieść o tym, że Gołąb szykuje się na K2 zimą, do Polski przyjechali dziennikarze "New York Times". "Polacy rozpoczęli tę zabawę i powinni ją zakończyć zdobywając K2 zimą" - napisali później.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...