To dowód, że ci aktorzy nie tylko apelują o obronę demokracji byli pod Sejmem. Ostaszewska, Cielecka, Stuhr...

Ci aktorzy nie są lubiani przez sympatyków PiS.
Ci aktorzy nie są lubiani przez sympatyków PiS. Fot. screen/facebook.com/Maja-Ostaszewska
Pierwsze, tak mocno polityczne selfie w Polsce! Ci aktorzy pokazali, że ich słowa nie są pustą deklaracją. Oni nie tylko nawołują do protestów. Poszli pod Sejm.

Apel Macieja Stuhra o uczestnictwo w proteście w obronie Sądu Najwyższego zrobił furorę w sieci. Zdjęcie spod Sejmu dowodzi, że aktor w przeciwieństwie do niektórych polityków nie rzuca słów na wiatr. Podobnie Maja Ostaszewska apelowała o przyłączenie się do protestu. – Sądownictwo podporządkowane partii (jakiejkolwiek!) to już nie jest demokracja. Władza ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza w rękach jednego człowieka to dyktatura ­- pisała.

Niezależne sądy to sprawa każdego z nas. Podporządkowanie sądów partii nie ma nic wspólnego z reformą sądownictwa. Nie dajmy się oszukiwać. To prosta droga do dyktatury Jesteśmy #WolnośćRównośćDemokracja

Opublikowany przez Maja Ostaszewska na 16 lipca 2017
To na jej profilu pojawiło się zdjęcie spod Sejmu. – Niezależne sądy to sprawa każdego z nas – czytamy we wpisie. Pod zdjęciem rozgorzała burza komentarzy – od szacunku po nienawiść.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...