Przerwał milczenie. Bartłomiej Misiewicz odezwał się na Twitterze, by pokazać, że posłuchał prezesa Kaczyńskiego

Bartłomiej Misiewicz wkrótce wróci z opalenizną. Pupil Antoniego Macierewicza dał znać o sobie. Dawno o nim nie było słychać.
Bartłomiej Misiewicz wkrótce wróci z opalenizną. Pupil Antoniego Macierewicza dał znać o sobie. Dawno o nim nie było słychać. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
To nieprawdopodobne, że jeszcze niedawno w odwołanie tego jednego urzędnika zaangażowane były najważniejsze osoby w państwie. Chodzi o Bartłomieja Misiewicza, prawą rękę ministra Antoniego Macierewicza. I znów chyba wyszło nie do końca, jak życzył sobie prezes PiS. Misiewicz miał wprawdzie wyjechać z Polski, ale...

Antoni Macierewicz długo nie mógł odżałować straty swojego współpracownika w ministerstwie. Stał za nim murem. Zapewniał, że jest zdolnym specjalistą. Dlatego honory musieli oddawać mu nawet generałowie. Bartłomiej Misiewicz karierę rozpoczął od głośnego "wejścia z buta" do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. Kierował gabinetem politycznym swojego patrona i rzecznikował w MON.



Gdy jego błyskotliwa kariera wzbudziła zainteresowanie opinii publiczej, zniknął. Na krótko, bo niedługo okazało się, że rozpoczął pracę w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Dopiero wtedy Jarosław Kaczyński tupnął nogą. Prezes PiS radził mu nawet, aby wyjechał z Polski. Misiewicz opuścił świat polityki, założył doradczą w sferze bezpieczeństwa i znów zniknął z życia publicznego. Teraz, po ponad 3 miesiącach milczenia, dał znak, udowadniając, że posłuchał prezesa Kaczyńskiego i naprawdę wyjechał z kraju. Na Twitterze "wrzucił" fotki z Włoch.

Włochy ;)

Opublikowany przez Bartłomiej Misiewicz na 19 lipca 2017
Widać, że Misiewicz jest już z dala od polityki. Choć niektórzy zachęcają go do powrotu na scenę.
Przy okazji odezwali się złośliwcy, wskazując, że Misiewicz znów baluje. Ten jednak zapewnił, że teraz już imprezuje za swoje.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...