Robert Biedroń już nie bawi się w subtelności i alarmuje. "Obawiam się, że nie będzie już wolnych wyborów"

Robert Biedroń uważa, że prezydent Duda jest nieprzewidywalny w swoich decyzjach, więc trudno powiedzieć czy zawetuje ustawę sądowniczą PiS.
Robert Biedroń uważa, że prezydent Duda jest nieprzewidywalny w swoich decyzjach, więc trudno powiedzieć czy zawetuje ustawę sądowniczą PiS. fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Cała nadzieja w społeczeństwie obywatelskim, w tym ludziach, którzy protestują pod sądami i Sejmem - powiedział Robert Biedroń, prezydent Słupska, który był gościem programu "Tak jest" w TVN24. Biedroń wyraził obawę, że poseł Jarosław Kaczyński doprowadzi do sytuacji, w której nie będzie już wolnych wyborów (ich wynik zatwierdza przejęty przez PiS Sąd Najwyższy - red.).

Według prezydenta Słupska trudno powiedzieć czy prezydent Polski zawetuje niekonstytucyjną ustawę PiS. - Jest nieprzewidywalny w swoich decyzjach - mówił Robert Biedroń, a następnie zarzucił Dudzie brak rozsądku. Zwrócił też uwagę na to, że wyroki upartyjnionego Sądu Najwyższego będą obarczone wadą podobnie jak wyroki przejętego Trybunału Konstytucyjnego, co spowoduje chaos prawny na poziomie samorządów, państwa i Europy, który negatywnie odbije się na społeczeńswie.



Prezydent Biedroń przyznał, że dziś jest smutny dzień dla demokracji, ale nie traci nadziei - pokłada ją w ludziach, którzy protestują pod sądami i pod Sejmem. Powiedział, że on również uczestniczył w słupskiej demonstracji przeciwko upartyjnieniu Sądu Najwyższego, która była liczna jak na warunki miasta którym rządzi, gdyż zgromadziła kilkaset osób.
Gość TVN24 skrytykował także opozycję parlamentarną, która jego zdaniem niepotrzebnie wdaje się w agresywne spory i przepychanki, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka. Jednocześnie obawia się, że działania posła Kaczyńskiego doprowadzą do tego, że w Polsce nie będzie już wolnych wyborów. Według Biedronia to właśnie zwykli ludzie mogą to powstrzymać, a demokratyczny lider lub liderka nie będzie pochodził z parlamentu, lecz społeczeństwa obywatelskiego.

Jednocześnie Biedroń zwrócił uwagę na to, że budowaniu zjednoczonej opozycji nie służy sytuacja, gdy na scenę nie jest wpuszczana Barbara Nowacka (liderka Inicjatywy Polska) lub Partia Razem. To aluzja do niedzielnej manifestacji opozycji, podczas której głos dostały tylko przedstawiciele wybranych partii opozycyjnych.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...