"Stoimy u boku Polski". Orban wysłał list do Szydło i zapewnia o solidarności, ale... warto czytać między wierszami

Pewny sojusznik PiS? Na miejscu Beaty Szydło uważalibyśmy na zapewnienia Viktora Orbana...
Pewny sojusznik PiS? Na miejscu Beaty Szydło uważalibyśmy na zapewnienia Viktora Orbana... Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Na razie wszystko wskazuje na to, że Sąd Najwyższy w Polsce padł. To co dzieje się w parlamencie i na ulicach nie mogło ujść uwadze Komisji Europejskiej, ale przed jej gniewem obiecuje nas bronić w najnowszym liście premier Węgier Viktor Orban. Jest tam jednak kilka niuansów, na których rząd PiS może się ostatecznie sparzyć.

W oświadczeniu przekazanym przez węgierskiego ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto napisano, że "Węgry wspierają Polskę i wzywają Komisję Europejską, by nie przekraczała swoich uprawnień". W oświadczeniu stwierdzono także, że KE próbuje mieszać się w wewnętrzne sprawy Polski i nie powinna "zachowywać się jak ciało polityczne". Premier Węgier zapewnił także Beatę Szydło o przyjaźni i solidarności Węgrów.
Wydawałoby się, że to nic nadzwyczajnego, bo można było się spodziewać podobnych słów po węgierskim prawicowym rządzie. Jednak w liście można znaleźć też kilka pułapek i zasieków, w które Prawo i Sprawiedliwość może z łatwością wpaść, a Viktorowi Orbanowi pozwalają one na zgrabne manewrowanie między Polską, swoimi wyborcami i instytucjami unijnymi. Po pierwsze Węgry ostro krytykują Komisję Europejską, ale zarazem "odsyłają" sprawę Polski do Rady Europejskiej. Czyli ciała decydującego o uruchomieniu tzw. opcji nuklearnej, czyli dotyczącego sankcji art. 7 TUE. Po drugie, na czele wspomnianej Rady stoi nie kto inny jak...Donald Tusk. Po odrzuconym przez Andrzeja Dudę zaproszeniu do rozmowy i oświadczeniu samego Tuska jest to smaczek, który może namieszać w wrzącym kotle.



Przypomnijmy, że choć Viktor Orban już kilkukrotnie publicznie wspierał PiS, to rząd Beaty Szydło został już raz spektakularnie "zdradzony" przez premiera Węgier przy okazji głosowania nad reelekcją Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...