Gdzie był prezes Kaczyński, gdy w całej Polsce trwały protesty? Właśnie się dowiedzieliśmy

Gdy w Senacie trwały błyskawiczne prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym, a w całym kraju odbywały się protesty w obronie sądów, Jarosław Kaczyński był w Krakowie.
Gdy w Senacie trwały błyskawiczne prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym, a w całym kraju odbywały się protesty w obronie sądów, Jarosław Kaczyński był w Krakowie. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w piątek wieczorem zrobił to, czego nie mógł zrobić we wtorek. Gdy w Senacie trwało przepychanie ustawy o Sądzie Najwyższym, a na ulicach miast w całym kraju Polacy protestowali przeciwko tym zmianom, szef rządzącej partii był w Krakowie. Na Wawelu odwiedził grób brata.

Od pewnego czasu co miesiąc dwie daty w kalendarzu Jarosława Kaczyńskiego są zarezerwowane: każdego 10-go maszeruje przed Pałac Prezydencki, gdzie ogłasza, że "prawda o Smoleńsku jest coraz bliżej", zaś każdego 18-go dnia miesiąca jest w Krakowie. Tym razem ten rytm został naruszony – w ostatni wtorek, 18 lipca, prezes PiS pozostał w Warszawie, by na miejscu pilnować prac nad ustawą o Sądzie Najwyższym. I to tego dnia padły słynne już słowa:

Nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego brata. Niszczyliście go! Zabiliście go! Jesteście kanaliami!

Jarosław Kaczyński, 18.07.17
Wiele osób uznało, że to właśnie dlatego Jarosław Kaczyński nie dał rady utrzymać nerwów na wodzy: bo nie pojechał na Wawel, jak to czynił każdego 18-go dnia miesiąca. Jak podał dziennik "Fakt", wczoraj prezes PiS nadrobił tę nieobecność. Na Wawelu pojawił się wieczorem, ok. godziny 20.00, gdy w Senacie obradowano nad ustawą o Sądzie Najwyższym, a w całym kraju przeciwko tym zmiano protestowały tysiące ludzi.



źródło: "Fakt"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...