Niestety dobre nie zawsze oznacza zdrowe. Twój przewód pokarmowy cierpi po tych smakołykach okropnie

Nasz przewód pokarmowy może "mścić się" za zjedzenie ulubionej golonki.
Nasz przewód pokarmowy może "mścić się" za zjedzenie ulubionej golonki. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
To żadna tajemnica, że Polacy lubią tłusto zjeść. Niektórzy mówią wprost, że ze słodkich rzeczy najbardziej smakuje im… schabowy. Niestety jedzenie tłustych potraw w nadmiarze wpływa niekorzystnie nie tylko na naszą sylwetkę ale też bardzo obciąża nasz przewód pokarmowy. Ten, żeby strawić ulubioną golonkę albo karkówkę z grilla musi naprawdę się namęczyć.

Jak wygląda w praktyce radzenie sobie z ulubionym schabowym przez nasze "wnętrze”? Układ pokarmowy człowieka, to system "naczyń połączonych”. Składa się z narządów przewodu pokarmowego i gruczołów trawiennych, do których zaliczamy wątrobę (razem z pęcherzykiem żółciowym i drogami żółciowymi) i trzustkę. Wątroba, wśród wielu swoich funkcji, odpowiada za produkcję i wydzielanie żółci - pierwszego elementu łańcucha trawiennego tłuszczów, bez którego proces trawienia tych związków nie może zostać uruchomiony.



Żółć emulguje tłuszcz i udostępnia go działaniu trawiennemu enzymu zwanego lipazą wydzielanego przez trzustkę, stymuluje też motorykę całego przewodu pokarmowego. Warunkuje więc prawidłowe trawienie i perystaltykę. Przechodząca z wątroby żółć magazynowana jest w pęcherzyku żółciowym. Następnie drogami żółciowymi transportowana jest do dwunastnicy. To tutaj następuje pierwszy, kluczowy etap trawienia tłuszczów. Aby proces ten przebiegał gładko i zgodnie z zapotrzebowaniem, rolę regulatorów pełnią: pęcherzyk żółciowy i zwieracz Oddiego. Dzięki temu możliwe jest dozowanie odpowiedniej ilości żółci. Niestety trawienie nie zawsze przebiega bezproblemowo.

Więcej żółci!
Jak tłumaczą specjaliści, często kłopoty z trawieniem tłuszczów wynikają z problemów dróg żółciowych. Może dojść do zachwiania procesu produkcji czy transportu żółci lub zaburzeń kurczliwości pęcherzyka żółciowego czy wspomnianego zwieracza Oddiego, które warunkują przedostanie się do dwunastnicy potrzebnej, w danym momencie, ilości żółci. W efekcie organizm nie trawi prawidłowo tłuszczów. Pojawiają się objawy takie jak ucisk, uczucie pełności, ból w nadbrzuszu, wzdęcia czy odbijanie.

Organizm ludzki wytwarza nawet do 1,5 litra żółci na dobę. Żółć jest produkowana przez wątrobę i transportowana przez drogi żółciowe do pęcherzyka żółciowego, gdzie podlega stężeniu. Po czym, pod wpływem bodźców nerwowych i czynników enzymatycznych, zostaje wydalona do przewodu żółciowego wspólnego, a następnie przez przewód żółciowy wspólny do dwunastnicy.

Wątroba wydziela od 500 do 1200 ml żółci na dobę. Dzięki niej organizm wydala z siebie szkodliwy cholesterol, toksyny, leki i niebezpieczne dla naszego zdrowia związki, ale także co najważniejsze ułatwia trawienie tłuszczów i wchłanianie niektórych witamin, które są rozpuszczalne w tłuszczach. Drogi żółciowe to z kolei przewody biegnące od wątroby do dwunastnicy, którymi transportowana jest żółć.

Jedzenie jest ważne
Jak zapobiegać dolegliwościom związanym z zaburzonym trawieniem tłuszczów?
Jedzenie jest nieodłącznym elementem naszego życia. Niestety bardzo często zapominamy jak ważną rolę odgrywa w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu.

Tłuste i niezdrowe posiłki dostarczają co prawda energii, która pozwala mierzyć się z codziennymi wyzwaniami. Niestety bardzo często są one również źródłem przykrych objawów niestrawności. Problemy z trawieniem tłuszczów to nie tylko przypadłość dotycząca nas, Polaków. Tłuste jedzenie wpisane jest w menu wielu krajów. Sezonowość również nie jest bez znaczenia. Święta, majówki, uroczystości okolicznościowe powodują, że jemy dużo chcąc spróbować każdej potrawy. Kalorie nie są wtedy ważne.

Żeby zapobiec dolegliwościom związanym z zaburzonym trawieniem tłuszczów wystarczy zapamiętać i przede wszystkim wdrożyć kilka prostych zasad. Przyjmować 5-6 posiłków dziennie, najlepiej w równych odstępach czasowych. Unikać przejadania się i pamiętać o rozdrabnianiu jedzenia na jak najmniejsze kęsy. Zgodnie z teorią każdy kęs powinien być przerzuty 20-30 razy.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu dojdzie do przejedzenia i pojawią się nieprzyjemne objawy, z pomocą, jak tłumaczą lekarze, może przyjść np. hymecromon – substancja, która wspiera pracę układu trawiennego poprzez zwiększone uwalnianie potrzebnej żółci.

Można sobie pomóc
Jednak możemy sami, bez konsultacji z lekarzem, podejmować prewencyjne czy przynoszące ulgę działania lecznicze za pomocą środków dostępnych bez recepty. W przypadku, gdy spodziewamy się przyjęcia wysokokalorycznego posiłku bogatego w tłuszcz, możemy przed jedzeniem zażyć odpowiedni preparat bez recepty, który pomoże nam wybrać farmaceuta w aptece.

Wspomniana wcześniej substancja jest składnikiem leku, też dostępnego bez recepty, ale z tego powodu, że mamy do czynienia z lekiem, w odróżnieniu od suplementów diety czy ziołowych produktów leczniczych tradycyjnego stosowania, posiada dokumentację kliniczną potrzebną do rejestracji substancji czynnej jako produkt leczniczy.

Oczywiście najlepiej jest jeść zdrowo i nie przejadać się, szczególnie tłustymi potrawami. Jednak ten kto nigdy w tej kwestii nie zgrzeszył, niech pierwszy rzuci przysłowiowym kamieniem.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...