"Podwyższając ryzyko Owsiakowi..." Szymon Majewski jednym tweetem idealnie podsumował wojnę PiS z Przystankiem Woodstock

Satyryk Szymon Majewski jednym tweetem chyba idealnie podsumował walkę PiS z Jurkiem Owsiakiem i Przystankiem Woodstock.
Satyryk Szymon Majewski jednym tweetem chyba idealnie podsumował walkę PiS z Jurkiem Owsiakiem i Przystankiem Woodstock. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
My już nie wyrobimy, nie damy rady. Ta spirala żądań tylko wobec naszego festiwalu jest masakryczna – oznajmił niedawno Jurek Owsiak. I zasugerował, że choć tegoroczna edycja Przystanku Woodstock na pewno się odbędzie, to ze względu na działania rządu Prawa i Sprawiedliwości pod znakiem zapytania staje już organizacja przyszłorocznej imprezy. Tę wojnę obecnej władzy z legendarnym festiwalem w środę krótko, ale dobitnie postanowił skomentować Szymon Majewski.

Przypomnijmy, że Jurek Owsiak musiał ostatnio przyznać się od bezsilności ze względu na to, jak wszelkimi możliwymi metodami organizację Przystanku Woodstock postanowiła utrudnić aktualnie rządząca partia. Co nie było zaskoczeniem, bo politycy Prawa i Sprawiedliwości już na lata przed przejęciem władzy ostro krytykowali Przystanek Woodstock ze względu na to, że idee przyświecające jego uczestnikom nie mieszczą się w światopoglądzie ekipy Jarosława Kaczyńskiego.



Jak wielokrotne informowaliśmy w naTemat, w ciągu minionych dwóch lat rządów PiS nie tylko zaostrzono wymagania stawiane Jurkowi Owsiakowi przy organizacji Przystanku Woodstock, lecz także uniemożliwiono uzyskania wsparcia lokalnych strażaków i służb niemieckich, które od lat chętnie pomagały zabezpieczać przygraniczne wydarzenie. Jednocześnie podległe Mariuszowi Błaszczakowi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji doprowadziło do tego, by Przystanek Woodstock mógł odbywać się tylko jako impreza masowa podwyższonego ryzyka, co znacząco podniosło koszty jego organizacji.

W środę do tej wojny PiS wypowiedzianej Jurkowi Owsiakowi krótko, ale bardzo wymownie postanowił odnieść się Szymon Majewski. W zaledwie jednym, 140-znakowym wpisie na Twitterze chyba idealnie udało mu się opisać to, czym ryzykuje władza:
Ten wpis popularnego satyryka nie mógł jednak przejść bez echa wśród wiernych zwolenników "dobrej zmiany". "Lepiej wydać więcej na ochronę niż na sprzątanie... trupów", "Ma Pan dzieci? To proszę je wysłać na niechronioną imprezę przy granicy z krajem, z którego mogą swobodnie przedostać się terroryści. Szczególnie proponuję wysyłanie tam córek. Wtedy gośćmi nie muszą być nawet terroryści,wystarczą muzułmanie z pełnymi jądrami" – to tylko wycinek z komentarzy, którymi zalano Majewskiego.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...