Szybko znaleźli haka. Już jest odpowiedź na słowa Bono, który przed tysiącami ludzi krytykował dobrą zmianę

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź polityków PiS
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź polityków PiS Fot. YouTube.com/nicelemon2 / Twitter/Anna Kwiecień
Bono podczas koncertu U2 w Amsterdamie krzyczał o miłości i wolności dla braci i sióstr w Polsce, którym wolność się zabiera. Te słowa rozgrzały internet, posty z filmem rozchodzą się jak świeże bułeczki. Nie trzeba było czekać długo na reakcję zwolenników dobrej zmiany. Już jest, i to miażdżąca.

Stara bolszewicka metoda odwracania uwagi od własnych błędów polega na wytykaniu jeszcze większych błędów drugiej strony. Władze USA wytykające władcom Kremla, że w Związku Radzieckim łamane są prawa obywateli w odpowiedzi słyszały, że u nich bije się murzynów. Walka na haki jest tak skuteczna, że sięga się po nią także dziś, i to nader często.



Gdy Bono przemawiał ze sceny w Amsterdamie, mogło się wydawać, że właśnie ziszcza się czarny sen polskiej prawicy. Oto frontman jednego z najpopularniejszych na świecie zespołów rockowych mówi o łamaniu demokracji w Polsce. Przekaz poszedł w cały świat i dotrze nawet tam, gdzie nie znają takich gości jak Martin Schulz czy Frans Timmermans. Bo jak Bono mówi, to znaczy, że tak jest. Co gorsza, jego słowa mogłyby poruszyć także kilka patriotycznych serc zwolenników dobrej zmiany także nad Wisłą.
Ale nic z tych rzeczy. Szybko się okazało, że Bono to dla polskiej prawicy żaden autorytet. Zwraca na to uwagę posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Kwiecień. Opublikowała właśnie na Twitterze zdjęcia uśmiechniętego Bono w towarzystwie Erdogana, Miedwiediewa czy Putina. Mało? No to do kompletu komentarz: "Wielbiciel Demokracji w otoczeniu Demokratów". Oklaski. Kurtyna. A na bis jeszcze jeden wpis posłanki, która stwierdza, że Bono to ignorant, który nie rozumie czym jest demokracja, skoro nie szanuje wybranych demokratycznie władz.
Co prawda w komentarzach pod postem ktoś opublikował zdjęcie marszałka Karczewskiego w czułym przyjacielskim uścisku z prezydentem Białorusi, ale to już zupełnie inna historia i nieistotny szczegół, niewiele wnoszący do sprawy. Ważne, że znaleziono haka na tego, który odważył się głośno skrytykować polskich reformatorów.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...