"Z czystego, normalnego wychowania wypada podać dłoń". Bp Pieronek o Dudzie, który nie przekazał znaku pokoju

To znak – można powiedzieć o geście prezydenta Andrzeja Dudy. Głowa RP nie przekazała znaku pokoju Hannie Gronkiewicz-Waltz. Duchowni wyjaśnili nam, co oznacza ten gest. Można zdziwić się, jak wiele.
To znak – można powiedzieć o geście prezydenta Andrzeja Dudy. Głowa RP nie przekazała znaku pokoju Hannie Gronkiewicz-Waltz. Duchowni wyjaśnili nam, co oznacza ten gest. Można zdziwić się, jak wiele. Fot. screen/Tvp.info
Andrzej Duda kiedyś rzucił się ratować hostię, ale teraz znaku pokoju odmówił. Ten gest jest bardzo wymowny. Jak wyjaśniają duchowni, ta tradycja pokazuje, że jesteśmy pojednani z innymi ludźmi i otwarci na dialog. Tymczasem podczas mszy Andrzej Duda ostentacyjnie nie podał dłoni prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz. – Z normalnego wychowania wypada podać rękę – mówi naTemat bp. Pieronek.

"Modli się pod figurą, a diabła ma pod skórą" – głosi stare porzekadło, które pasuje do znacznej liczby Polaków. A czy do obecnego prezydenta RP również? Andrzej Duda słynie już z pobożności. Decyzję w sprawie weta poprzedził wizytą na Jasnej Górze. Wcześniej był bohaterem dla prawicy, a także autorów memów, gdy podczas mszy podniósł z posadzki hostię. Rzucił się także ratować obraz. A sprawą kiełbaski podczas pobytu na nartach zajęli się najwyżsi urzędnicy w państwie. "Tygodnik Podhalański" sugerował, że prezydent podczas postu zajadał się mięsem. W redakcji interweniowała jego kancelaria. Jak potem tłumaczono, prezydent "wcinał" pomidora, a nie wędlinę.



Teraz Andrzej Duda swoim gestem również wiele powiedział. W poniedziałek w trakcie mszy z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego ostentacyjnie pominął prezydent Warszawy i wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej Hannę Gronkiewicz-Waltz podczas przekazywanie znaku pokoju. Może był rozdrażniony, bowiem wielu byłych powstańców nie kryło słów krytyki. Gest pokoju jest jednak bardzo wymowny. Czy odmawiając go grzeszymy?

– Nie idziemy za daleko. To po prostu bardzo nieładnie. Z czystego, normalnego wychowania wypada podać rękę. To był niczym nieuzasadniony afront. Znak pokoju jest w pewnym sensie formą pojednania. Ludzie sobie wówczas dobrze życzą – biskup Tadeusz Pieronek komentuje w rozmowie z naTemat.

Natomiast ks. Kazimierz Sowa dodaje, że znak pokoju nie musi być wykonany przez podanie dłoni. Prezydent Duda mógł po prostu skinąć głową. – W niektórych wspólnotach znak pokoju wykonywany jest przez pocałunek. Ten gest najwięcej mówi o człowieku, który go przekazuje – uważa ks. Sowa.

Duchowny nie chce osądzać, dlaczego prezydent pominął Hannę Gronkiewicz-Waltz. Przypuszcza, że może jej po prostu nie zauważył. Nagranie nie pozostawia jednak złudzeń. Znak pokoju wykonywany jest w czasie mszy w szczególnym momencie.

– Zanim przystąpimy do stołu pańskiego, pokazujemy, że jesteśmy pojednanymi ludźmi. Jest swoistą deklaracją otwartości – odpowiada ks. Kazimierz Sowa.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...