"Nie możemy mieć w sercach nienawiści. Róbmy wszystko, aby nie dopuścić do wojny". Poruszający apel bohaterki powstania

Uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk - Stawska otrzymuje tytuł honorowej obywatelki Warszawy podczas uroczystej sesji Rady Miasta.
Uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk - Stawska otrzymuje tytuł honorowej obywatelki Warszawy podczas uroczystej sesji Rady Miasta. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
– Wybaczyć musimy, żeby móc być w Unii, cieszyć się wolnością, nie możemy mieć w sercu nienawiści; nie wolno więcej dopuścić do jakiejkolwiek wojny w Europie i na świecie – stwierdziła Wanda Traczyk-Stawska (ps. "Pączek"), uczestniczka Powstania Warszawskiego z komitetu ds. cmentarza Powstańców Warszawy i honorowa obywatelska tego miasta. Jej przemówienie nagrodzono gromkimi brawami.

– Kochani, witam was w ten dzień, w którym wybuchło powstanie, i akurat we wtorek. Bardzo się cieszę, że jesteście tak liczni, bo być może jest to mój ostatni meldunek, ponieważ skończyłam 90. lat i jestem coraz słabsza – tak swoją przemowę rozpoczęła Wanda Traczyk-Stawska. Uczestniczka Powstania Warszawskiego szybko dodała, że "nie ma zamiaru rezygnować z tego, czego potrzebuje jeszcze ten cmentarz".
Chwilę później rozwinęła, że na cmentarzu znajdują się prochy ponad 50 tys. osób, których nazwisk nie ma gdzie zamieścić. Jednak zaznaczyła, że komitet ds. cmentarza Powstańców Warszawy ma zapewnienie od włodarzy stolicy, że zostanie wybudowana ściana pamięci, a na niej będą widniały nazwiska powstańców. Dodała, że zbudowana zostanie także Izba Pamięci.
Wanda Traczyk-Stawska
uczestniczka Powstania Warszawskiego

Nie mogą tu oni leżeć bezimiennie, bo zasługują na to, aby ich nazwiska były wypisane złotymi zgłoskami. Bo my jesteśmy wolni w tej chwili, cieszymy się tą piękną pogodą, warunkami, w jakich wreszcie żyjemy, a oni nie zdążyli dorosnąć, bo zwykle moi koledzy mieli około 18-20 lat. Zanim poznali smak życia, już tu się musieli zameldować.

Przemówienie Traczyk-Stawskiej internauci uznali za "wzruszające i poruszające". Uczestniczka Powstania Warszawskiego zabrała głos przed pomnikiem "Polegli – Niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy na warszawskiej Woli.
Traczyk-Stawska odniosła się także do Pomnika Matki, który zlokalizowany jest w Parku Powstańców Warszawy. Monument odsłonięto w maju bieżącego roku. – Ta rzeźba będzie przypominała nam o tym, że nie wolno więcej dopuścić do jakiejkolwiek wojny w Europie i na świecie. Bo najbardziej w czasie wojny cierpią matki. Matki i ludność cywilna – zaznaczyła.
Wanda Traczyk-Stawska przemawiała także podczas protestu opozycji w obronie trójpodziału władzy. – Przeżyłam dwa powstania: w 44 i 80 roku, bo "Solidarność" to też powstanie. I chcę wam powiedzieć: pozwólcie nam spokojnie odchodzić, bo jesteśmy po prostu przerażeni. Bądźcie dobrzy, bądźcie bogaci w dobroć. Nie ma nienawiści, nie ma zemsty, jest mądre działanie, które pozwoli całemu narodowi czuć swoją godność. Bo my walczyliśmy o wolność i o godność. Nie należę do żadnej partii, bo jestem żołnierzem. Składałam przysięgę, że będę służyć ojczyźnie i żądam na ostatnie dni: bądźcie mądrzy – wykrzyczała na koniec. W rozmowie z naTemat podkreśliła: – Mam pełną świadomość, jako człowiek stary i doświadczony, że sądy muszą być niezależne.



źródło: Radio Zet

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...