Giertych podejrzewa, że Kaczyński ma przecieki ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. "Zwrócę się do prokuratora"

Mecenas Roman Giertych jest pełnomocnikiem Donalda Tuska.
Mecenas Roman Giertych jest pełnomocnikiem Donalda Tuska. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Mecenas Roman Giertych był gościem programu "Fakty po Faktach" w TVN. Tuż po przesłuchaniu Donalda Tuska, którego jest pełnomocnikiem. Przypomnijmy, że były premier zeznawał w charakterze świadka ws. katastrofy smoleńskiej. Śledztwo dotyczy nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar. "Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk nie ma się czego bać, bo nie popełnił żadnego czynu, za który w Polsce grozi odpowiedzialność karna " - mówił mecenas w TVN.

Przesłuchanie Donalda Tuska trwało ponad 8 godzin – Te osiem godzin wzięło się z wielości pytań. Pan przewodniczący Donald Tusk zeznawał w sposób dosyć otwarty i transparentny – tłumaczył pełnomocnik. Giertych powiedział też, że dzisiejsze przesłuchanie przebiegało w lepszej atmosferze niż poprzednie, o którym Tusk mówił, że ma "charakter wybitnie polityczny". Mecenas nie miał też zastrzeżeń do działania samej prokuratury.
Roman Giertych

"Bardzo zdziwiła mnie wypowiedź pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który próbował - zdaje się nieskutecznie - przestraszyć pana przewodniczącego Tuska, mówiąc o jakichś rzeczach, które grożą mu w prokuraturze."

Roman Giertych podejrzewa, że Jarosław Kaczyński miał dostęp do danych śledztwa i jutro zwróci się z tym do prokuratury. Według niego, właśnie dlatego prezes PiS straszył, że Donald Tusk miał się czego obawiać na przesłuchaniu.
Sam Donald Tusk po wyjściu z prokuratury odniósł się do słów Kaczyńskiego mówiąc "Nie mam się czego bać i pan prezes Kaczyński mnie nie przestraszy".



Źródło: "Fakty po Faktach"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...