Kolejny przekręt na "chore" dziecko. Po Antosiu, przyszedł czas na 13-letniego Daniela z neuroblastomą

Kolejny przekręt na "chore" dziecko. Sprawdzajmy komu chcemy pomóc.
Kolejny przekręt na "chore" dziecko. Sprawdzajmy komu chcemy pomóc. Fot. screeny z facebook.com/paulina.szubinskagryz
Niedawno Polskę obiegła afera z rzekomym Antosiem chorym na siatkówczaka obuocznego. Na fałszywą akcję dało się nabrać wiele gwiazd i dziennikarzy. Tym razem zaczęła się zbiórka na Daniela z neuroblastomą. Na szczęście szybko zauważono oszustwo.

Afera z "Antosiem" odbiła się szerokim echem w całym kraju. Co ciekawe, organizator zbiórki 500 tysięcy złotych niespecjalnie czuł skruchę i jego tłumaczenia były – delikatnie mówiąc – nieprzekonywujące. A teraz odkryto kolejne oszustwo.



Paulina Szubińska-Gryz, ta sama która odkryła poprzednie oszustwo, zwróciła uwagę na zbiórkę pieniędzy dla 13 letniego Daniela, który miał być chory na neurobalstomę. Jest to rzeczywiście ciężka i rzadka choroba, ale problem w tym, że neuroblastoma diagnozowana jest u dzieci znacznie wcześniej, a dożycie 13 lat z tą chorobą byłoby praktycznie niemożliwe.
Po zwróceniu uwagi przez panią Paulinę, organizator kolejnej fałszywej zbiórki usunął ją z portalu (tutaj można zobaczyć jej kopię) i mediów społecznościowych. Prawdopodobnie, udało mu się oszukać chętnych do pomocy ludzi "tylko" na 1500 złotych.
Po takich przypadkach warto zastanowić się nad tym komu wpłacamy swoje pieniądze. Czy pomagać? Oczywiście, że tak, ale przed wpłatą choćby złotówki i udostępnianiu jakiejś akcji wśród znajomych, warto dobrze sprawdzić u źródeł, czy taka akcja rzeczywiście ma miejsce. Zwykle za zbiórkami stoją różne fundacje, często wystarcza jeden telefon, żeby zweryfikować, czy dziecko rzeczywiście istnieje. Bo może się okazać, że nie ma ani "Antosia", ani choroby.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...