Polsce się udaje, więc UE chce nas sprowadzić do parteru. Tak radny PiS tłumaczy "naprawianie" wizerunku Polski

Cezary Jurkiewicz z PiS-u odkrył spisek Unii przeciwko Polsce. To wszystko przez ... nasze sukcesy.
Cezary Jurkiewicz z PiS-u odkrył spisek Unii przeciwko Polsce. To wszystko przez ... nasze sukcesy. Fot. screen z youtube.com/tvrepublika
Jak nic nie idzie po naszej myśli i nie wiadomo co powiedzieć, to najlepiej oskarżyć kogoś innego o nasze niepowodzenia. I o spisek. Tę zasadę wyznaje Prawo i Sprawiedliwość, które z uwielbieniem stawia Unię Europejską na pozycji wroga Polski. Wroga, który widząc nasze sukcesy chce nas zniszczyć.

W programie "Ekonomia Raport" w Telewizji Republika, przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie miasta stołecznego Warszawy, który jako założyciel i prezes Polskiej Fundacji Narodowej chce dbać o wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, przedstawił kilka powodów uzasadniających istnienie fundacji oraz konieczność odbudowywania wizerunku naszego kraju. A kto go psuje? Oczywiście Unia Europejska, która chce nam, kolokwialnie mówiąc, "dokopać". A za co? Za nasze sukcesy.



Euro 2012, Światowe Dni Młodzieży, szczyt NATO w Warszawie i wizyta Donalda Trumpa w Polsce – to są sukcesy za które zdaniem Jurkiewicza Unia się dziś mści. Zanim jednak PiS i pan przewodniczący weźmie je na sztandary, trzeba kilka rzeczy wyjaśnić.

Euro 2012 najmniej miało wspólnego z rządami PiS-u. Czy pan przewodniczący nie wie, że jakby nie patrzeć, był to sukces Platformy Obywatelskiej? Taka niewiedza nie przystoi działaczowi rządzącej partii. I w dodatku wojować piłką nożną, gdy wiadomo, że Donald Tusk lubi haratać w gałę? To nie może się udać.

ŚDM to bardziej impreza kościelna niż państwowa. To prawda, że było bezpiecznie i obyło się bez niepotrzebnych incydentów, ale na Unii Europejskiej wydarzenie religijne, nawet tej skali, nie robi wrażenia. I też zaplanowane za czasów PO. Było miło, kolorowo i międzynarodowo, ale znów słaba to amunicja do walki PiS z UE.

Szczyt NATO rzeczywiście przyniósł realne decyzje, ale tu znów Unia Europejska ma mało do gadania. Nie ma przecież swojego wojska, a jej działania choćby przeciwko Rosji odbywają się w sferze polityczno-gospodarczej. Dlaczego miałby być to powód, dla którego Unia miałaby w nas celować, nie wiadomo.

Donald Trump w Polsce. To prawda, połechtał dumę narodową Polaków przemówieniem na placu Krasińskich, ale ze świecą szukać twardych decyzji, podpisanych kontaktów i umów. Za granicą, spotkanie Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy było oceniane raczej jako spotkanie dwóch populistów, którzy wygrali wybory na fali obietnic, a dziś wywracają zastany porządek prawny do góry nogami.

Poprawa wizerunku Polski jest o wiele prostsza niż mogłoby się wydawać. Wystarczy nie wycinać Puszczy Białowieskiej, nie demolować Trybunału Konstytucyjnego, nie rozmontowywać trójpodziału władzy, nie machać niepotrzebnie szabelką przed oczami Zachodu i choć trochę szanować tych o innych poglądach. I tyle. Tylko tyle.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...