Kilometrowe korki w Giżycku, turyści wściekli. Winny... jeden 48-latek, którego poniósł "piąteczek"

Kilometrowe korki przez pijanego operatora
Kilometrowe korki przez pijanego operatora Fot. Przemysław Skrzydło / AG
W piątek wieczorem na Kanale Giżyckim utworzył się kilkukilometrowy korek. Turyści nie wiedzieli o co chodzi. W końcu się wyjaśniło. 48-letni operator mostu obrotowego wypełniał swoje obowiązki mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Żeglarze musieli czekać całą noc na otwarcie przeprawy. Około godziny 21 na Kanale Giżyckim utworzyła się ogromna kolejka jachtów, które nie mogły pokonać tego odcinka szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. W końcu jeden z turystów postanowił porozmawiać z operatorem mostu. Wyczuł od niego alkohol i natychmiast wezwano policję.



Mężczyzna został zatrzymany. Kiedy wytrzeźwiał funkcjonariusze przesłuchali go i poinformowali o treści art. 180 Kodeksu karnego. Mówi on: "Kto w stanie nietrzeźwości pełni czynności związane bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów mechanicznych podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat”.

W sobotę rano przywrócono normalny ruch. Żeglarze mogą swobodnie przepływać.

Źródło: Radio Olsztyn
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...