"Nie chcę już rozmawiać o Smoleńsku". Ewa Kopacz odmawia komentarza ws. wyników ekshumacji adm. Karwety

W kwietniu 2010 r. minister Ewa Kopacz jako ochotniczka pojechała do Moskwy, by towarzyszyć rodzinom ofiar katastrofy lotniczej w procesie identyfikacji zwłok. Dziś nie chce już rozmawiać o Smoleńsku.
W kwietniu 2010 r. minister Ewa Kopacz jako ochotniczka pojechała do Moskwy, by towarzyszyć rodzinom ofiar katastrofy lotniczej w procesie identyfikacji zwłok. Dziś nie chce już rozmawiać o Smoleńsku. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Redakcja naTemat poprosiła byłą premier Ewę Kopacz (PO) o komentarz do konferencji prasowej Marioli Karwety, wdowy po admirale, który zginął w katastrofie lotniczej wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim i 94 innymi osobami. Usłyszeliśmy, że Kopacz nie wypowiada się już o Smoleńsku.

Karweta ujawniła, że w trumnie jej męża znajdują się szczątki ośmiu osób zapakowane w plastikowe worki. To wszystko wykazała ekshumacja. – Mówi się, że to prezes Kaczyński podzielił Polskę. A ja pytam: może to kłamstwo nas podzieliło? – powiedziała Mariola Karweta.



O komentarz do wystąpienia wdowy po admirale redakcja naTemat poprosiła Ewę Kopacz, która w kwietniu 2010 r. jako ochotniczka towarzyszyła bliskim ofiar podczas identyfikacji zwłok w kostnicy w Moskwie. Była premier powiedziała, że nie słyszała o konferencji Karwety, a gdy zreferowaliśmy jej treść zakończyła rozmowę. – Nie chcę już rozmawiać o Smoleńsku – powiedziała polityk Platformy zanim odłożyła słuchawkę.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...