88-letnia pani Wandzia zdradziła Chajzerowi, co chciałaby zrobić "ostatni raz w życiu". Finał to czysta radość

Filip Chajzer spełnił marzenie 88-letniej "pani Wandzi"
Filip Chajzer spełnił marzenie 88-letniej "pani Wandzi" Fot. Facebook / Filip Chajzer
Filip Chajzer napisał na Facebooku o 88-letniej kobiecie, której pasją były motocykle. Marzeniem "pani Wandzi" było znów usiąść na takiej maszynie. Właśnie się spełniło. "To, co robisz, jest cudowne" - piszą do Chajzera internauci.

" Pani Wandzia całe życie jeździła na motocyklach. Do dzisiaj na widok przejeżdżającego moto jej serce bije mocniej. Głowa by chciała jeszcze raz, ten ostatni w życiu. Wiek niestety robi swoje, do tego mąż po wylewie, którym się opiekuje... Mimo wszystko energii ma podobno tyle co elektrownia atomowa. Dlatego uważam, że ten ostatni raz jest w zasięgu ręki" - to fragment wpisu, który Chajzer umieścił na swoim profilu kilka dni temu.



Jego słowa nie pozostały bez pokrycia. We wtorek pani Wandzia znów usiadła na motocyklu, nie tylko na miejscu pasażera. "Setki motocykli, STO LAT na pół Zegrza, Pani Wandzia nie tylko na miejscu pasażera, ale i za kierownicą Indiana, a wszystko po to, żeby na końcu usłyszeć... 'Znowu chce mi się żyć'" - napisał dziennikarz TVN.

W komentarzach uczestnicy motocyklowego rajdu wrzucali własne zdjęcia z panią Wandzią. Najwyraźniej to ona była gwiazdą imprezy. Bardziej pozytywnego finału nie można było sobie wyobrazić.

Nie pierwszy raz Chajzer w ten sposób zaskakuje. Przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego pokazał, co oznacza prawdziwy patriotyzm. Spłacił dług komorniczy 93-letniego powstańca.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...