PiS ma planować reformę ABW, która ucieszy Kreml. Zlikwidują ważne dla kontrwywiadu delegatury z Olsztyna i Rzeszowa

Statut ABW wkrótce ma zostać zmieniony tak, by możliwa była likwidacja aż 10 regionalnych delegatur tej służby. W tym tych, które odpowiadają za przeciwdziałanie zagrożeniom ze Wschodu.
Statut ABW wkrótce ma zostać zmieniony tak, by możliwa była likwidacja aż 10 regionalnych delegatur tej służby. W tym tych, które odpowiadają za przeciwdziałanie zagrożeniom ze Wschodu. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Jak donosi TVN24, koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński ma planować likwidację aż 10 delegatur Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zamknięcie delegatur w Bydgoszczy, Krakowie czy Zielonej Górze przeszłoby zapewne bez echa, ale już zniknięcie tych z Olsztyna i Rzeszowa z pewnością wzbudzi emocje. I szczególnie pozytywne te emocje mogą być na Kremlu.

Z informacji opublikowanych przez dziennikarza Roberta Zielińskiego w TVN24 wynika, że koordynator służb specjalnych i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński ma planować zmiany w statucie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, które umożliwią likwidację aż dziesięciu delegatur tej służby. Dotąd ABW działało we wszystkich województwach, teraz ma zmniejszyć swoją obecność w Bydgoszczy, Krakowie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Radomiu, Rzeszowie, Szczecinie, Wrocławiu i Zielonej Górze.



O ile można jeszcze zrozumieć likwidację delegatur w regionach graniczących z sąsiadami z Unii Europejskiej i NATO, to zastanawiające są plany dotyczące delegatur z Olsztyna i Rzeszowa. Tych, które zajmują się działaniami kontrwywiadowczymi przeciwdziałającymi zagrożeniom ze strony Rosji i terrorystów.
Olsztyńska delegatura ABW odpowiadała bowiem za kontrwywiad na najdłuższym odcinku granicy polsko-rosyjskiej. A tak naprawdę na jedynym jej odcinku z prawdziwego zdarzenia, bo województwo warmińsko-mazurskie graniczy z Obwodem Kaliningradzkim na całej swojej długości. Pomorskie sąsiaduje z Rosją tylko na skrawku Mierzei Wiślanej i na morzu, a podlaskie styka się z wrogim Polsce imperium jedynie w punkcie zwanym Trójstykiem Granic.

Natomiast delegatura ABW w Rzeszowie odpowiada za obszar, który wyjątkowo "atrakcyjny" jest dla osób chcących nielegalnie dostać się do Polski. Pod okiem tamtejszych funkcjonariuszy jest to, co dzieje się w okolicach granicy przebiegającej przez dzikie Bieszczady i oddzielającej Polskę od niestabilnej Ukrainy. Dotąd tamtejsza delegatura była więc uznawana była za szczególnie ważną w przeciwdziałaniu napływowi zagrożenia terrorystycznego zza wschodniej granicy.
Wkrótce te potężne delegatury ABW mają zostać zdegradowane jedynie do roli wydziałów terenowych i podlegać najbliższym "ocalałym" delegaturom. Te nadal mają istnieć w Białymstoku, Gdańsku, Katowicach, Lublinie i Poznaniu.

źródło: TVN24

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...