Tajemnica 40 proc. poparcia dla PiS. Po przejęciu pełni władzy zrobili sobie własną opozycję

Czy prezydent Andrzej Duda i jego środowisko stają się opozycją wobec PiS?
Czy prezydent Andrzej Duda i jego środowisko stają się opozycją wobec PiS? Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość wchodzi właśnie w samowystarczalną fazę rządzenia i jednocześnie "patrzenia władzy na ręce". Po zdominowaniu niemal wszystkich instytucji publicznych - włącznie z tzw. bezpiecznikami demokracji - "wyhodowało" sobie także opozycję. Staje się nią na naszych oczach cementujące się środowisko prezydenta Andrzeja Dudy.

Będzie to opozycja koncesjonowana, bo jakby nie patrzeć - w perspektywie czterech kolejnych kampanii wyborczych (samorządowej, parlamentarnej, europejskiej i prezydenckiej) - PiS i Duda są od siebie w pewnym sensie uzależnieni.



Ale prawicowi publicyści oczami wyobraźni widzą już podział prawicy na PiS "smoleński' i "republikański". Taki układ paradoksalnie dla całego tego obozu mógłby być politycznie korzystny, zarówno z powodów taktycznych, jak i strategicznych.

Opozycja prezydencka
Warto tutaj dodać, że prezydenta przy okazji jego wet wsparł publicznie nie tylko Episkopat, w kontrze do imperium o. Rydzyka, ale także wiele postaci dla prawicy ważnych jak np. Zofia Romaszewska, Jan Olszewski, prof. Andrzej Nowak. Orbituje wokół niego także Jarosław Gowin, Paweł Kukiz i wielu bliskich prawicy publicystów.

Ostatni sondaż Ipsos dla portalu OKO. press pokazuje, że partia rządząca cieszy się obecnie największym poparciem od czasu wyborów parlamentarnych. Chce na nią głosować 40 proc. badanych. Najsilniejsze ugrupowanie z tych formalnie opozycyjnych, czyli PO. może liczyć na 21 procent, czyli połowę mniej.
Ale za to nieformalny koalicjant PiS, czyli Ruch Kukiza, ma 11 procent, co wystarczyłoby zapewne do zmiany konstytucji. Dodajmy, że na wsi, a także wśród ludzi gorzej wykształconych i tych po 50. roku życia, poparcie dla PiS przekracza 50 procent. Gdyby do wyborów doszło więc teraz, mielibyśmy parlament prawicowo-narodowy. Z drugiej strony, zostało do nich tylko dwa lata.

Najwyższe poparcia dla PiS
Wskazania sondażowe są takie, a nie inne pomimo masowych - jak się wydawało - protestów w obronie trójpodziału władzy i wykreowaniu na nich kilku młodych liderów z chwaloną Kamilą Gasiuk-Pihowicz na czele. Także pomimo furiackich słów prezesa PiS o kanaliach i zdradzieckich morach itd.

Oczywiście preferencje badano w okresie wakacyjnym, w którym elektorat opozycji jest zazwyczaj zdemobilizowany (choć protesty ws. sądów temu przeczą), ale także w czasie manifestowanego wyjścia Platformy do wyborców: na nadmorskich plażach i deptakach, podczas Woodstocku, choć podobno już nie na pielgrzymkach.

Jaka była reakcja oficjalnej opozycji na sondaż Ipsos? Lider PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że "totalna opozycja będzie jeszcze bardziej totalna”. – Będzie gorąca jesień. Będzie totalne starcie z tymi, którzy chcą to wszystko zniszczyć. Odpowiedzią na totalną władzę jest opozycja totalna. Tak musi być" – mówił Schetyna w programie "To był dzień" na antenie Polsat News.
Opozycja jeszcze bardziej totalna
Szkopuł w tym, że "Wiadomości” przedstawiają opozycję jako totalną mniej więcej od dwóch lat. A gdy PiS wpada w jakieś kłopoty, od razu zalewa opinię publiczną wrzutkami smoleńskimi, epatuje nowymi szczegółami ekshumacji, albo wyciąga kolejne taśmy, które skutecznie przyklejają się do polityków opozycji, pozwalają ją rozgrywać i trzymać w ryzach.

Co więc robić? Pojawiły się ostatnio głosy zastanawiające, by nie napisać szokujące. Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW, koordynator służb specjalnych i bliski doradca Donalda Tuska w wywiadzie dla "Kultury Liberalnej” powiedział, że "biorąc pod uwagę posiadane narzędzia", Andrzej Duda "jest jedynym człowiekiem, który może uratować polską demokrację".

– Pomiatanie prezydentem i jednocześnie wymaganie od niego, żeby stanął na wysokości zadania i swojego urzędu, jest wewnętrznie sprzeczne. Elementarny pragmatyzm zakłada, że należy się otworzyć na Andrzeja Dudę, co wymaga szacunku dla urzędu, jego osoby i jego poglądów. To wydaje mi się najbardziej zdroworozsądkową konkluzją – powiedział były polityk PO.

Według Sienkiewicza, to co się dzieje na scenie politycznej będzie już rozgrywką młodych polityków w Polsce, "w której umowny Frasyniuk i Kaczyński mogą jeszcze brać udział, ale każdy dzień odbiera im siły".

Prezydent na czele opozycji?
Po tym wywiadzie Sienkiewicza na portalu braci Karnowskich - wPpolityce.pl można przeczytać, że "prezydent otrzymał ofertę ułożenia się z obozem III RP”.

Pewne jest, że czeka nas gorąca jesień, podczas której PiS będzie chciało podporządkować sobie ostatecznie sądy i poprzez dekoncentrację założyć kaganiec mediom prywatnym. Jeśli mu się to uda "domknie układ". Będzie miał nawet "swoją" prezydencką opozycję. Stanie się niemal samowystarczalny. Będzie sam sobie sterem, okrętem i żeglarzem?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...